Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

Nowości 2018

Jacek Bielawa Kościelec

Zbigniew Chojnowski Zawsze gdzieś jest noc

Wojciech Czaplewski Książeczka rodzaju

Marek Czuku Stany zjednoczone

Janusz Drzewucki Obrona przypadku. Teksty o prozie 2

Anna Frajlich Laboratorium (wydanie 3, rozszerzone)

Jerzy Franczak Święto odległości

Małgorzata Gwiazda-Elmerych Czy Bóg tutaj

Lech M. Jakób Do góry nogami

Jolanta Jonaszko Bez dziadka. Pamiętnik żałoby

Péter Kántor Czego potrzeba do szczęścia

Bogusław Kierc Notesprospera

Wojciech Klęczar Flu Game

Zbigniew Kosiorowski Zapadnia

Sławomir Kuźnicki Kontury

Bogusława Latawiec Pierzchające ogrody

Artur Daniel Liskowacki Spowiadania i wypowieści

Piotr Michałowski Zaginiony w kreacji. Poemat z przypadku

Dariusz Muszer Baśnie norweskie

Uta Przyboś Tykanie

Karol Samsel Autodafe

Miłosz Waligórski Sztuka przekładu

City 4. Antologia polskich opowiadań grozy

 

DYŻURKA, 0055

DYŻURKA Grzegorza Strumyka » DYŻURKA, 0055

Obudziłem się ze snu, kardiolog zrywał mi paznokieć z dużego palca stopy, tylko tam we krwi można zbadać serce, ale co innego dziś jest na powierzchni.

– Po tygodniu wychodzenia do biura i wracania z biura do domu, spożywania posiłku i kładzenia się spać, powstał portret człowieka, w którym nie ma żadnego  dramatu, ani męki, nic zasługującego na  pytania i odpowiedzi.

To może być prawdą o nas, którzy w wykopanych dołach zasypujemy żywcem niepotrzebne nam zwierzęta i innych ludzi, wszystkich słabszych od nas i nie mogących w tej chwili się obronić.

Nie może znać żadnego dramatu monstrum dysponujące wolą i nie chcące się samoograniczyć.

Jeśli pojawi się na chwilę dramat człowieka, to  jest jego zabawką, choćby w literaturze.

W nas samych tyle dramatu, co w sile przetrwania każdej komórki naszego ciała, dopiero jak się nam wydaje, że świat oferuje nam zysk, miłość, bogactwo, posiadanie na zawsze, robi się tragicznie za późno na dramat.

© Grzegorz Strumyk

  • Dodaj link do:
  • facebook.com