Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Życie jak koniec lata, sezonu, koniec pewnego czasu. Koniec za którym powinien czekać początek. Zawsze tak było. Okazywało się, że samo przeżycie było początkiem nieznanego. Przychodziły zdarzenia po każdym końcu. Jakby końca być nie mogło, było tylko zmęczenie, wyczerpanie, przyzwyczajenie do powolnego zacierania się śladów sił i uczuć początku.
– To nie zniknęła miłość do świata, do zaskakujących w nim zdarzeń, do powtarzalności i w niej miłości do bycia nikim.
Czytam po latach w swoim debiutanckim opowiadaniu „Zagłada fasoli” z 1992 roku: „Jeszcze pragnął, aby zamknęło się w jego ciele (to, co nazywał ciałem było raczej wyobrażeniem uczucia, nie kształtu), zamknęło się coś, co można zapisać tylko w słowach – Ulec Istnieniu”.
Nie zniknęła chęć dalszego opowiadania o tej niewygasłej pokusie, narastającej z biegiem życia, dającej miejsce w życiu. Nie wystarcza mi, że w literaturze przeważa uleganie pisaniu.
© Grzegorz Strumyk