Strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej o plikach cookies na naszej stronie.[Zamknij]
nowości 2025

Gustaw Rajmus Królestwa

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

MACHNIĘCIA, Bieszczadzki smalec 9

2016-07-27 14:46

Ale największy szał jest z tymi ich ubiorami: żółte kurciny, czapki takież i rajtuzki niebieskie noszą na sobie dzieci do lat 12, potem idą stroje monochromatyczne zielone, przetykane modrymi plecionkami na rękach, głowach i udach, a potem jest zupełna dowolność. W swetrach coraz się mniej po Bieszczadach chodzi. No i patyki czy kije. O mój ty Jedyny – na co im te cholerne druty. Tylko ziemię kłują i gówno z tego mają. Uzbrojeni jak na jakąś potyczkę idą tykając patykami tego bieszczadzkiego masła, smalcu, śmietany. W ogóle stroje robią się takie sportowe bardziej, wydumane w swoich krojach, zupełnie nie pasujące do bieszczadzkiego smalcu. Do smalcu najbardziej pasował sweter i zamaszyste pionierki.

W Bieszczadach największą wartością jest but dobry, solidny na podeszwie membranowej wiązany kolorowymi sznurówkami oraz peleryna. But musi dobrze wleźć w masło, miód i smalec. Peleryna na wietrze chodzić musi i straszyć deszcz zwykły w Bieszczadach. No więc jak my z Przem na Bukowym Berdzie schodzili i wchodzili patrząc na rozłożystości połoninne, to te wszystkie rzeczy widzieliśmy.

© Maciej Wróblewski