Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
6 września 2016, 2
Ruszyliśmy z Torunia dżdżystego i w dół. Na Szczawnicę drogowskaz odnalazłem po niejakim trudzeniu się. Bo elektronice zaufałem i chciałem odświeżyć mapy w moim nawigatorze sprzed 4 lat. Ładowałem nowe mapy pół dnia z marnym rezultatem. One nie chciały mi wejść, co było złym znakiem na naszą podróż. Nie dlatego ładowałem mapy, że Szczawnica zmieniła swoje lokum, ale dla Sienkiewicza to robiłem. Z nowymi mapami załadowanymi chciałem do niego z Torunia do Szczawnicy pojechać. Nie udało się.
Ja przecież miałem być na bałtyckim morzu, mówię żonie w drodze wiodącej do Szczawnicy. Jechaliśmy omackiem, bo map nie załadowałem. O zgubę swoją i żony w takiej sytuacji łatwo. Bo słońce praży, bo ruch wielki, bo droga daleka, bo miejsc nęcących po drodze bez liku. Pokusa się we mnie zrodziła wielka, żeby na dół mapy jechać, ale i na górę mnie ciągnie. Dylematuje mi się w głowie. A żona na to: "Jedź gdzie chcesz." I wtedy napadła mnie myśl inna. Zdradziłem moich kumpli Jacka i Olka dla Sienkiewicza. Morze nasze zamieniłem na górską ulotność, jachtowanie przekombinowałem na zwyżne wałęsy. Wybaczcie Jacku, Olku. Myślami będę przy waszym bujnym bałtykowaniu.
© Maciej Wróblewski