Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 2

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Dziennik i nocnik szczawnicki 2

6 września 2016, 2

Ruszyliśmy z Torunia dżdżystego i w dół. Na Szczawnicę drogowskaz odnalazłem po niejakim trudzeniu się. Bo elektronice zaufałem i chciałem odświeżyć mapy w moim nawigatorze sprzed 4 lat. Ładowałem nowe mapy pół dnia z marnym rezultatem. One nie chciały mi wejść, co było złym znakiem na naszą podróż. Nie dlatego ładowałem mapy, że Szczawnica zmieniła swoje lokum, ale dla Sienkiewicza to robiłem. Z nowymi mapami załadowanymi chciałem do niego z Torunia do Szczawnicy pojechać. Nie udało się.

Ja przecież miałem być na bałtyckim morzu, mówię żonie w drodze wiodącej do Szczawnicy. Jechaliśmy omackiem, bo map nie załadowałem. O zgubę swoją i żony w takiej sytuacji łatwo. Bo słońce praży, bo ruch wielki, bo droga daleka, bo miejsc nęcących po drodze bez liku. Pokusa się we mnie zrodziła wielka, żeby na dół mapy jechać, ale i na górę mnie ciągnie. Dylematuje mi się w głowie. A żona na to: "Jedź gdzie chcesz." I wtedy napadła mnie myśl inna. Zdradziłem moich kumpli Jacka i Olka dla Sienkiewicza. Morze nasze zamieniłem na górską ulotność, jachtowanie przekombinowałem na zwyżne wałęsy. Wybaczcie Jacku, Olku. Myślami będę przy waszym bujnym bałtykowaniu.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com