Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Spotykani na ulicach Oslo mieszkańcy nie wydają się być szczególnie swobodni. Może wtedy gdy jadą rowerem do ulubionego klubu fitness. Dobrze ubrani i swobodni w zachowaniu, młodzi i starzy preferują ubiór sportowy, dający możliwość szybkiego przemieszczania się po mieście. Wśród tłumu wyróżniają się ubrani w jasne bądź granatowe garnitury młodzi mężczyźni. Z telefonem przy uchu dynamicznym, sprężystym krokiem przemieszczają się między jednym a drugim spotkaniem. Na ulicach Oslo niewielu jest niepełnosprawnych, żebrzących. Ci zazwyczaj gromadzą się przy głównych i ruchliwych traktach, przy wyjściu z dworca. Nie są nachalni czy agresywni, ale spokojnie, z nutą nordyckiej flegmy wyciągają jednorazowe kubki. Rzadko kiedy ląduje w nich więcej jak pięć, dziesięć koron.
Niemało mieszkańców Oslo to przybysze z innych stron świata, Dalekiego Wschodu, Europy Wschodniej, Afryki. Stanowią interesującą mieszankę społeczną, która asymiluje się lub próbuje się asymilować. Wykonują prace najprostsze: sprzątają ulice, dworce, pokoje hotelowe, obsługują taksówki. Rzadko natomiast zatrudniani się przy cięższych pracach fizycznych. Tu dominują Polacy, Ukraińcy, Białorusini, którym nie poszczęściło się w kraju lub poszukują dla siebie nowego, lepszego miejsca.
Viola i Justyna chłoną nowe obrazy, ciesząc swój wzrok i słuch melodią dostatniego Oslo. Staramy się przede wszystkim wędrować, ciesząc się każdą pogodną chwilą. W Norwegii sierpień zazwyczaj jest deszczowy i chłodny, a myśmy trafili na prawdziwie upalne lato, które wobec rodzimej kanikuły jest rześkie. Wieczorem rozmawiamy o ostatnim dniu spędzonym w Oslo. Postanawiamy powłóczyć się po nabrzeżu, o ile pozwoli na to pogoda.
© Maciej Wróblewski