Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Dziennik oslański, 14 sierpnia

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Dziennik oslański, 14 sierpnia

Bardzo ciepło, trochę ponad 20 stopni i deszcz. Po chwili wahania wyruszamy z hotelu w stronę dworca autobusowego, który niezauważenie przechodzi w główny dworzec kolejowy, będący - obok portu - prawdziwym sercem miasta. Trzeba oddać Norwegom, że zbudowali estetyczne nowoczesne centrum, które wyrasta ponad wieże kościołów - nielicznych - ponad neoklasycystyczne kamienice obecnie przysposobione do obsługi gości licznie odwiedzających latem Oslo. Nawet ratusz i twierdza Oslo giną pośród nowoczesnych budowli, sięgających nader bezpiecznych  wysokości, by nie przytłoczyć mieszkańców swoją wielkością.

Około południa wiatr rozwiewa grube warstwy chmur. Justyna, Viola i ja lokujemy się na tyłach muzeum, by mieć widok na morze. Tu panuje duży ruch wycieczkowców małych, dużych i historycznych fregat. Zażywamy jasnego jak rumianek słońca, które przyjemnie grzeje. Za namową Violi i przy asyście Justyny wchodzę do wody, która okazuje się zaskakująco ciepła. Z przyjemnością nurkuję w mętnej i bardzo słonej wodzie. Justyna fotografuje moje pływackie wyczyny;  tuż obok mnie przepływa fregata z turystami. Pozdrawiają mnie radośnie. Kiwam im ręką i odpływam na ląd.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com