nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik oslański, 14 sierpnia

2016-02-06 14:12

Bardzo ciepło, trochę ponad 20 stopni i deszcz. Po chwili wahania wyruszamy z hotelu w stronę dworca autobusowego, który niezauważenie przechodzi w główny dworzec kolejowy, będący - obok portu - prawdziwym sercem miasta. Trzeba oddać Norwegom, że zbudowali estetyczne nowoczesne centrum, które wyrasta ponad wieże kościołów - nielicznych - ponad neoklasycystyczne kamienice obecnie przysposobione do obsługi gości licznie odwiedzających latem Oslo. Nawet ratusz i twierdza Oslo giną pośród nowoczesnych budowli, sięgających nader bezpiecznych  wysokości, by nie przytłoczyć mieszkańców swoją wielkością.

Około południa wiatr rozwiewa grube warstwy chmur. Justyna, Viola i ja lokujemy się na tyłach muzeum, by mieć widok na morze. Tu panuje duży ruch wycieczkowców małych, dużych i historycznych fregat. Zażywamy jasnego jak rumianek słońca, które przyjemnie grzeje. Za namową Violi i przy asyście Justyny wchodzę do wody, która okazuje się zaskakująco ciepła. Z przyjemnością nurkuję w mętnej i bardzo słonej wodzie. Justyna fotografuje moje pływackie wyczyny;  tuż obok mnie przepływa fregata z turystami. Pozdrawiają mnie radośnie. Kiwam im ręką i odpływam na ląd.

© Maciej Wróblewski