nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Dziennik rzymski listopadowy (4)

2014-12-18 14:11

Śniadanie wśród duchownych. Skrępowanie moje i dziwność takich śniadań i innych jedzeń. Zjawia się padre S.: miły, giętki, serdeczny. Pełni ględzenia niedzielnego, rozmawiający oni, padre S. i Przem, ja patrzący, komunikujemy się z Roma Termini. Z Roma Termini do Neapolu przez listopadem obsypane wzgórza. Słońce i dobra, rześka pogoda odbierają Italii przepych duszności. Po wjechaniu w obszar Królestwa Sycylii zaczyna się życie bliżej ziemi. Domki buduje się tu od stelażu zwieńczonego dachem. Dopiero potem obudowuje się konstrukcję tym wszystkim, co pod ręką. Efekt bywa zaskakujący i wbrew wszelkim znanym zasadom architektonicznym. Być może Italczycy swobodnie traktują i ten obszar życia, z uśmiechem i swawolnością. Wiem, że nie będzie padać mimo wczorajszych dżdżystości, tak jak nie będzie padać przez tych kilka rzymskich moich dni. Ja tu do słońca i ludzi przybywam.

Domenica, 24 listopada 2013 (1)

© Maciej Wróblewski