Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Śniadanie wśród duchownych. Skrępowanie moje i dziwność takich śniadań i innych jedzeń. Zjawia się padre S.: miły, giętki, serdeczny. Pełni ględzenia niedzielnego, rozmawiający oni, padre S. i Przem, ja patrzący, komunikujemy się z Roma Termini. Z Roma Termini do Neapolu przez listopadem obsypane wzgórza. Słońce i dobra, rześka pogoda odbierają Italii przepych duszności. Po wjechaniu w obszar Królestwa Sycylii zaczyna się życie bliżej ziemi. Domki buduje się tu od stelażu zwieńczonego dachem. Dopiero potem obudowuje się konstrukcję tym wszystkim, co pod ręką. Efekt bywa zaskakujący i wbrew wszelkim znanym zasadom architektonicznym. Być może Italczycy swobodnie traktują i ten obszar życia, z uśmiechem i swawolnością. Wiem, że nie będzie padać mimo wczorajszych dżdżystości, tak jak nie będzie padać przez tych kilka rzymskich moich dni. Ja tu do słońca i ludzi przybywam.
Domenica, 24 listopada 2013 (1)