Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Niskie chmury zahaczają o Wezuwiusza zwieńczonego śniegiem. Dworzec w Neapolu chwyta zapachem biedy i głębokiej wiary w lepsze życie, nawet tu, na ziemi. Ciemnoskórzy różnych odcieni, obywatele zgnębionej Afryki, Bliskiego Wschodu handlują od wczesnych godzin rannych do późnego wieczora torebkami, portfelami, ktoś gra w trzy dzwonki, oszukując przechodniów. A potem idziemy w górę, gubiąc się w sieci wąskich uliczek, patrzymy na gwałtowność tutejszego życia. Skutery i poobijane auta nacierają w sobie wiadomych sprawach, pozbawione niemal kontroli człowieka. Polizia municipale są wszędzie: wzmagają nieład ulicy, która korkuje się ludzkim mrowiem i śmieciami. Życie domowe z otwartych okien wychodzi wprost na uliczki. Szkoda, że nie można dłużej popatrzyć, ciekawsze to od wszystkich muzeów świata. Patrzę sobie i wciągam neapolskie życie, próbując zrozumieć decyzję Herlinga-Grudzińskiego, porzucającego Londyn dla Neapolu. Tu, w Neapolu, czuć atmosferę filmów Felliniego i takim mi się to miasteczko zdaje. Grudziński, mimo swoich metafizycznych skłonności, siedział mocno na życiu.
Domenica, 24 listopada 2013 (2)