Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Młodzi rzymianie przekomarzają się w drodze do szkoły. Nie widać w ich zachowaniu wulgarności i gwałtowności – wszystkie swoje uczucia i emocje lokują w konwersacji. Nawet mijane dzieci, kilkuletnie zaledwie, pewnie na wycieczce szkolnej w stolicy, mówią szybko, używając w tym celu niemal całego ciała. Ludzie starzy przemierzają wolno wąskie i gwarne uliczki Campo Marzio, mężczyźni mają w ręku gazetę i często palą cygaro. W ogóle Italczycy bez kawy i papierosa wymienianego niekiedy na ciepłą bułkę ze słodkim nadzieniem z wielkim trudem się obywają. Nie dziwię się temu, bo jeśli w każdą chwilę swojego publicznego – a pewnie i prywatnego życia – wkładają sporo wysiłku, to muszą co jakiś czas podniecać swój umysł i donosić mu energię. Na Corso Vittorio Emanuelle widziałem tego przykład: mężczyzna przechodził wraz z kolorowo ubranym jamnikiem na pasach, gdy jeden z tassi, czyli taksówkarz, gwałtownie zatrzymał przed nimi wóz, co wystraszyło psa. Właściciel wzburzony wygrażał taksówkarzowi, złorzecząc w jego kierunku. Słów nie rozumiałem, bo stałem za daleko, ale ich brzmienie, gestykulacja nie pozostawiały złudzeń, o czym ten człowiek mówił. Gdy z samochodu wyszedł kierowca, było pewne, że bójka jest nieunikniona. Po krótkiej a gwałtownej wymianie zdań obaj uśmiechnęli się do siebie i przepraszająco wycofali – kierowca wsiadł do auta, pieszy wraz z zalęknionym jamnikiem przeszli na drugą stronę.
Lunedi, 25 listopada 2013 (2)