nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Lubliniący, czyli dzienniczek sprawozdawczy 10

2018-02-02 13:28

27 września 2016, 1

Sen dość długi i obszerny. Nie myśleć o ciele wlokącym się jakąś chorobą. Planuję spacerzyć po dziennym Lublinie rezygnująco wesoło. Mam kilka godzin do pojazdu szynowego. Czmycham z godzin konferencyjnych zastygłych w pozach nie dla mnie.

Poszukujący żydowszczyzny. Najpierw nowy kirkut zwany tu cmentarzem. Błądzący i dopytujący o drogę mimo wskazówek jakichś. Pogoda wysłoneczniona, ruchliwa wewnątrz i na zewnątrz.

Lublinuję przez zamek z roztwartą bramą. Dzieci brykają po dziedzińcu. Jacyś młodzi fotografują się na tle baszty. Wchodzący jestem tam gdzie przejścia nie ma. Patrzę na rządek samochodów zza krat. Wracam do sklepiku gdzie jestem pytający o wejście do kaplicy sławnej malowidłami. Brak miejsc pani mówiąca mnie. Tu trzeba rezerwować na godzinę. Dzieci mnie wypychające. Może wrócący będę, bo pani z okienka mnie zachęca. Ktoś może z tych na 12 niedochodzący się stanie, może. Mówi ona dopowiadająco. Uśmiecham się odchodząco.

© Maciej Wróblewski