nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MACHNIĘCIA, Podróż siódma, zwana supraską 11

2017-02-24 14:20

18 sierpnia czwartek, 1

Nie wiadomo jak robi się czwartek. W nocy cisza. Spać nie mogłem, ale na balkon nie wchodziłem. Miesiąc jeno wlazł z komarami, które paskudnie Violę podziobały.

Śniadanie, deszcz, dzieci, mgła. Jem głównie twaróg i tutejsze, czyli zagraniczne placuszki z jabłkiem w środku. Popijam kranówką, którą Viola przynosi z listkiem mięty. Dokładam sobie miodu i ryby. Kawa. Deszcz. Radio buczy jak wszędzie. W ciągu kilku dziesiątków lat nastąpiła degradacja radia. Wylewa się z niego więcej idiotyzmów niż z telewizji. Rozumiem, że musi być w robieniu z nas idiotów bardziej agresywne niż telewizja, inaczej umrze. Kuszą ludzi tysiącami złotych za nic, nawet nie trzeba nic robić poza tym, że trzeba udowodnić swoją skończoną debilię. Bo debilia jest dziś podstawą aktywności słuchaczy radia, oni mają nią zaświadczać, że takie radio jest im potrzebne. Na jakie wyżyny bezczelności muszą wznosić się pewnie na co dzień porządni twórcy tego typu programów. Zadzwoń, odpowiedz na pytanie, jakie masz imię, a możesz wygrać 25 tysięcy. Hej Hania! Nie pytam cię o wiek, ale o to, jak masz na imię...

Czy ja bym zrobił taką debilę też? Nie wiem, pewnie, może. Sprawa przyzwoitości i ceny.

© Maciej Wróblewski