Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Podróż siódma, zwana supraską 9

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Podróż siódma, zwana supraską 9

17 sierpnia, środa, 5

Po drodze odwiedzamy dawny budynek kolonijny, gdzie teraz stacjonuje Wierszalin. Tną trawę. Teatru nie dają. Dziwię się trochę. Pan od cięcia trawy grzecznie mówi, że urlop. Odpoczynek teatru. Ale we wrześniu i owszem.

Marsz do kwatery inżyniera. Drzemka.

Po południu do Krynek. Jakieś 30 kilometrów na wschód od Supraśla. Odzywają się w radiu stacje białoruskie. Przyjemnie posłuchać. Droga prosta przez Puszczę Knyszyńską jak Carska Droga prowadząca z Goniądza do Knyszyna. Drogi równe, zadbane, zachodnie i nietutejsze, ale ruch tutejszy, rzadki. Po drodze mijamy mogiłę powstańców listopadowych. Sokołdy, Kopna Góra. Lipiec 1831, Zaliwski. Zaskoczeni przez Rosjan nad ranem. Okrążeni. 43 żołnierzy zostało. Nad nimi 2 potężne dęby.

A obok ogrodzenie: po 19 zamykamy. Droga prowadzi do ogrodzonego kawałka puszczy. Tutejszy czyli zagraniczni zrobili wystawkę z roślin tutejszych czyli zagranicznych i nazwali swojsko tak że nie powtórzę. No i zaczęło się. Sąsiedzi tutejszych pozazdrościli pomysłu i zrobili w swojej puszczy takie samo wystawienie ogrodzone, z parkingiem, koszami na śmieci, ławkami. Ja tego nawet nie wymówię, ale Viola wymówi: ARBOTEUM. I nazwali po swojemu że nie wymówię, ale Viola wymówi: SILVIARIUM.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com