Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli
 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

MACHNIĘCIA, Smoleński dzienniczek 19

MACHNIĘCIA Macieja Wróblewskiego » MACHNIĘCIA, Smoleński dzienniczek 19

7 września, 5

Szybko do hotelu, żeby się przebrać, odświeżyć. Po kwadransie znów na uniwersytecie. D. organizuje lunch z dwiema Rosjankami. Dyplomatycznie odświeża swoje wcześniejsze pytania, prośby o intensyfikację współpracy. Mimo fatalnej sytuacji ogólnej i narastającej fali podejrzeń, oskarżeń D. widzi wciąż szanse na kooperację naukową. Po niespełna godzinie espresso w Петер Пуш tym razem z dwojgiem młodych Rosjan. D. niezmordowany dyplomata zachęca do przyjazdu. Żegnamy się serdecznie i wstępujemy na chwilę do hotelu. O 18 mają przyjść dwie Rosjanki i zabrać nas na spektakl Kontrabasista grany w tutejszym teatrze kameralnym.

Idziemy we czworo przez narastający chłód. Jakimiś podwórkami leziemy naprzeciw buszującym w śmietniku psom. Mijamy centrum sushi, potem szpaler starych kobiet handlujących warzywami. W końcu teatr. Skromny hall z różnymi ludźmi jak przechodnie. Zaniedbanie i skromność, oczy spuszczone, oczekujące. W głównym hallu, nad wejściami prowadzącymi na widownię, uśmiechnięte piękne młode portrety całej trupy teatralnej. Na końcu wiszą stare kobiety. Dzwonek. Wchodzimy, siadamy, oglądamy. Monolog chodzi poza moją uwagą. Scenografia rozciągnięta czerwonymi taśmami, które przepinają aktor i towarzysząca mu biało-czerwona pląsawica. Rąbek delikatnych majtek przebija przez obcisłą sukienkę. Ślad koronki przyciąga moją uwagę i myśl. Pozaerotyczny spacer do życia pląsawicy, która przecież piękna nie jest. Grube uda, niezbyt kształtne łydki, krasna szarość na ustach. A obok tego idzie wysiłek aktora. Wychodzi mu łzą na oko jedno i drugie, na kontrabas i na inne rekwizyty. Po godzinie wszystko cichnie, światło szarzeje. Klaskanie idzie przez słabo zapełnioną salę niegromko. My idziemy, wychodzimy. Ciemność na zewnątrz i moje zmęczenie. Rosjanki żegnamy po kolei – jedną najpierw przed centrum handlowym z neonami.

© Maciej Wróblewski

  • Dodaj link do:
  • facebook.com