nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

MAŁOMIASTECZKOWE ZRYWY, Kiedy zamarza atrament

2016-01-13 14:46

Noworoczne postanowienie, by usiąść do pracy nad nowym tomikiem.
Minął już tydzień, ale myśli ciągle krążą wokół poprzedniego i nijak oderwać się nie mogą. Z drugiej strony trudno też było oderwać się od niego, bo nagromadziło się imprez, na których miałem okazję prezentować część wierszy z tegoż tomiku, więc i nie było szans od nich ochłonąć.
Potem przymroziło i zamarzł atrament, dziś sypnęło śniegiem, zaraz będzie plucha. Poza tym zamknięto moja ulubiona knajpę. Wszystko się sprzysięgło przeciw memu pisaniu. Właściwie to nie zamknięto, ale zmienił się właściciel i unikam jej, bo boję się tego, co tam teraz zastanę. Może jakąś mordownię, może pub-disco-techno-gimbaza. Ale w końcu zbiorę się na odwagę i może wtedy coś się napisze.
Na razie cieszę się śniegiem prószącym za oknem, choć wiem, że popołudniu zmieni się w jedną brudna breję. Ale – jak to mówią – trzeba cieszyć się tym, co jest teraz.
A teraz jest jakąś twórcza niemoc, wiec uczę się nią cieszyć. Ale radość nie trwa wiecznie, więc gdy minie – wtedy Wam wszystkim pokażę...

© Zbigniew Wojciechowicz