Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Musi obrócić się wiele nieznanych stanów ducha, aby to wewnętrzne zdarzenie dotarło tam, gdzie może być przyjęte do świadomości. Mój dawny sen o leczniczych przerwach coś podobnego sugerował. W tych przerwach jest przestrzeń, są stulecia, milionlecia. Jest opowiadanie Borgesa o Hladiku, który staje przed plutonem egzekucyjnym, pisze w głowie i kilka razy poprawia swoje dzieło, udoskonala je i kończy w ciągu osiemnastu minut czasu jawy przed rozstrzelaniem. Przedtem prosi Boga: Przyznaj mi te dni, Ty, do którego należą stulecia i czas. I we śnie, tuż przed świtem, jakiś głos, który dochodził z każdego miejsca, rzekł mu: „Czas na twą pracę został przyznany”.
W zapisanym rano śnie znalazłam polecenie: utwórz rzeczywistość. Już czas? C.G. Jung mówił o rzeczywistości psychicznej. Jaromil Hladik w przyznanym mu czasie pamiętał o nierzeczywistości, warunku sztuki. Z tym, że była to po prostu rzeczywistość nieuzgodniona, rzeczywistość jeszcze bez rzeczy, bez substancji, bez nazw: źródło wszystkich form – w tej chwili deszcz wpadł mi w słowo, celsjuszy tylko 26, zapach mokrego asfaltu, potem trawy.
Pomyślałam, że trzeba przejść na zeszyty.