nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PLANETA, Virtual trip 20

2016-01-11 14:56

BODY – POEM-OBJECT: COSTPLAYER  
Ciało jako przedmiot. Widzę ciało i mam odczucie, że mam do czynienia z przebraniem. Jakby istniała specyficzna konfekcja ciał, w każdej chwili do podmienienia, do przeobrażenia, do imitacji. Ciało jako kopia innego ciała – costplayer. Formuła, w której upodabniamy się do kogoś innego. Tzw. złodzieje charakterów. Repliki wzorów jakby pop kulturowe odbicie koncepcji platońskich idei. Cosplayer to współczesna wersja przekonania Eliota, że tworząc stajemy się aktorami. Inscenizacja. Zaaranżowane widowisko mentalne, cielesne, duchowe, psychiczne. Jak z teatru antycznego. Liczy się kostium i maska. W 2004 roku powstał cykl Cao Fei „COSplayer”. Jedno z tych zdjęć nieustannie trzymam na biurku. Jest w nim to „coś”. To „coś” co chciałoby się przetworzyć w poezję. Sztuka jest rodzajem widowiska i łowieniem prototypów charakterów. Prototypów, archetypów, stereotypów. Bohaterowie wierszy żyjący w swoich mniej lub bardziej realnych światach. Te podmioty liryczne jak hybrydy: złożenia z prototypów różnych osób i wcieleń. Pamiętam pewien dziwny wieczór w Paryżu. Podczas tego wieczoru spotkałam wiele postaci z moich napisanych już wierszy! czułam się jakbym nagle przeniosła się do świata swojej poezji! Obok mnie niewidoma księżniczka uśmiechała się tajemniczo...

© Ewa Sonnenberg