BEKISZ WACŁAW (1906-1964). Przy dzisiejszej okazji odnotujmy jeszcze jednego łagiernika, o którym znajduję wzmiankę. Jest nim Wacław Bekisz, kapłan archidiecezji wileńskiej. Wspomina o nim ksiądz Stanisław Ryżko, więziony w latach 1949-1956, autor relacji pod tytułem „Trzeba zostać” (Lublin 1999) i „Z Panem Bogiem w łagrach” (Lublin 2010). Nie mam dostępu do pierwszej lubelskiej książki, co mnie oczywiście ogranicza. Ale bardzo uważnie przestudiowałem drugą publikację, „kompendium tamtej, obszernej i szczegółowej pracy”.
Dla sybiraków i łagierników zawsze się zatrzymam, na przykład przy księdzu Karolu Gałęzowskim (1879-1950), który zmarł na półwyspie Kola. Postaram się zorientować, kim był kolejny łagiernik, mianowicie ksiądz Stanisław Bohatkiewicz, bo o nim również wspomina ks. Ryżko („w lutym 1952 roku spałem obok ks. Bohatkiewicza”). Albo wzmianka, do której zechcę wrócić: spotkałem „Polaka, Wacława Dudka, jadącego do Polski z żoną Polką gdzieś spod Karagandy” (1956).
Nie wiem, kiedy uporządkuję zapiski o deportowanych Radomskich („Radomscy w łagrach i na zesłaniu”), wiele dokumentów o Radomskich z Wierzchniakowców przekazał mi pan Rupert John Hewison.
[5 II 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki