nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Feliks

2026-09-13 11:50

FELIKS (ur. w 1955 roku). Ciągnę na ketrelu. Gdyby ktoś o mnie pytał. Ale nie zaniedbam „Nieprawdopodobnej prawdy” doktora Henryka Witrylaka (1920-2001). To łagiernik, który wrócił do Polski (3 XII 1955), mając za sobą „jedenastoletni (...) pobyt w ciężkich obozach karnych”.

Wspomina on na przykład Wieńczysława Baszegowa-Pławińskiego, żołnierza AK. Otóż Baszegow-Pławiński namalował obraz Matki Boskiej Kołymskiej (Kołyma, 1949), stwierdzam ze smutkiem i zawstydzeniem, że nie słyszałem o łagierniku Pławińskim. O doktorze Witrylaku również: „Z Kadykczanu odwieziono mnie wraz z kilkoma innymi rodakami do Susumanu, a następnie do Magadanu. Zgromadzeni tu z całej Kołymy Polacy zostali zaokrętowani na statku »Feliks Dzierżyński«. (...) Leżałem na pryczy obolały i na pół przytomny, gdy przybiegła do mnie współpasażerka z wiadomością, że w części kobiecej jedna z rodaczek ma bóle porodowe. Ta, która przyniosła tę wiadomość, sama była położną, lecz obawiała się komplikacji z powodu nieprawidłowego położenia płodu. Zwlokłem się z posłania i podtrzymywany z obydwu stron, na miękkich nogach dotarłem do rodzącej. Udało mi się zmienić położenie dziecka, ustawiając jego główkę ku wyjściu. Wyczerpany usiadłem obok i śledziłem teraz pracę położnej. Po pewnym czasie nasz wspólny wysiłek został uwieńczony sukcesem. Nowo narodzony Polak otrzymał imię Feliks od nazwy statku, na którym przyszedł na świat. Nieraz zastanawiam się, gdzie się on teraz znajduje i czy zna dramatyczne okoliczności swoich narodzin”.

Łagiernik i poeta Henryk Sipowicz-Bogowski, łagiernik Wieńczysław Baszegow-Pławiński. Przechowuję książkę Bogowskiego („Droga przez piekło”), o Pławińskim natomiast przyrzekam napisać szerzej, znacznie szerzej.

[26 III 2025]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki