nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Helstein-Heliński Stanisław

2022-05-22 15:57

HELSTEIN-HELIŃSKI STANISŁAW. Niedawno zachwycałem się pseudonimami naszych pisarzy (Czesław Halicz, Mirosław Bezłuda, Aleksander Oleszycki), dorzućmy więc jeszcze jeden pseudonim (Jerzy Kryszand), którym posłużył się Stanisław Helstein-Heliński, autor „Akademii urwipołcia” z 1937 roku.
O Helsteinie-Helińskim niczego nie wiem, ale odtąd lwowianina będę kojarzył z urwipołciem w tytule powieści. Z urwipołciem, który powoli wypada z polszczyzny, nad czym boleję. Nie pozwólmy ogołocić się z urwipołcia, jest nazbyt piękny.
Z dzieciństwa pamiętam „kaniuka”. Moja unicka matka nazywała mnie „kaniukiem” lub „kaniuczyskiem”, kiedy zachowywałem się niesfornie. A psociłem przecież każdego dnia.

[11 V 2020]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki