nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Hobler Janina

2026-05-17 10:43

HOBLER JANINA (1902-1980). Polonistka w Państwowym Gimnazjum im. J. Korzeniowskiego w Brodach (X 1928-XII 1930), w II Gimnazjum im. K. Szajnochy we Lwowie (XII 1930-IX 1931), w Państwowym Liceum i Gimnazjum Koedukacyjnym im. króla W. Jagiełły i w Prywatnej Szkole Handlowej w Gródku Jagiellońskim (IX 1931-9 IV 1940). Nauczycielka języka polskiego, ale, według NKWD, “polityczna przestępczyni”.

Sięgam do „Wspomnień” Janiny Hobler: „wszyscy prawie znajomi, mający tylko markę lepszych Polaków zostali tej pamiętnej nocy z 8 na 9 kwietnia 1940 aresztowani. W areszcie gródeckim przebywałam jeden dzień, następnego dnia rankiem załadowano nas na ciężarowe auto i wywieziono do lwowskich Brygidek. (...) Otóż wyładowano nas przed Brygidkami. Spotkałam wszystkich niemal znajomych z Gródka, między innymi dyrektora Krzysowskiego, który płacząc prawie, gorąco ucałował moje ręce nie mówiąc ani słowa”.

I kolejny fragment. Nie rezygnujmy z relacji Janiny Hobler: „Gdy ogłoszono mi wyrok, że przez pięć lat mam pracować w łagrach jako polityczna przestępczyni, zrobiło mi się trochę nieswojo. Ręka podpisująca akt drżała mimo woli (...). Po południu tego samego dnia wyjechałyśmy do Charkowa. Spotkałam się z miłą Haliną Malinowską i jej towarzyszką Jadzią Kęskową, więc było już milej i raźniej odbywać tę nową drogę krzyżową”.

Do łagierniczki Hobler będę wracał, zwłaszcza do jej wierszy („Kłopoty dowódcy”, „Nasze władze”, „Łyczakowskie tango”). Będę także wracał do wielu, bardzo wielu „politycznych przestępczyń”, na przykład do poetki Beaty z Wolskich Obertyńskiej (1898-1980), z którą Hobler dzieliła część „więziennego życia”.

[15 I 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki