Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
KOZACZYŃSCY. Adela, Antonina i Franciszka Kozaczyńskie z Gródka Podolskiego. Siostry Kozaczyńskie nie uniknęły najgorszych prześladowań w latach 1937-1938, wysłuchajmy opowieści o Franciszce: „Na Sybirze i w drodze powrotnej z Sybiru, czy nawet podczas pobytu w Biełym Kałodcu udawała obłąkaną, to jej dawało gwarancję bezpieczeństwa i tolerowanie jej jako wariatki. Kiedyś mówiła mojej mamie w wielkiej tajemnicy, że dzięki tej metodzie żyje z synem do dzisiaj. (...) Nie przypominam sobie, kiedy Frania wróciła do Gródka Podolskiego i w jaki sposób przyjechała z synem do Polski. Spotkałem ją w 1950 r. w Żaganiu (...)”.
O dziejach Adeli Kozaczyńskiej nie będę się rozpisywał, choć chciałbym wymienić imię jej synka Stasia: „Paromiesięczne dziecko zostało Adeli odebrane i oddane do prijutu, albo w obce ręce. Los dziecka jak dotąd jest nieznany. Natomiast Adelę, jako wroga sowieckiej władzy wywieziono na Sybir, gdzie biedna kobieta przebywała przez kilka lat, prawdopodobnie pracując w kołchozie. Niestety ta wiadomość jest niepewna, ponieważ do końca życia nie opowiedziała nikomu, gdzie była na Sybirze i co tam robiła (...)”.
Męża Adeli Kozaczyńskiej „rozstrzelano za antysowiecką propagandę” w 1937 roku. Zarówno Franciszka, jak i Adela uciekły z miejsca zesłania. Bartoszewski-Wnukowski, syn Antoniny, proponuje nam niezwykłe świadectwo, to nic, że tu i ówdzie chaotyczne. Ale kto z nas, Dyciu, nie potyka się i nie popełnia błędów, zwłaszcza w dyrdymałkach?
Narcyz Bartoszewski-Wnukowski: „Przeżyłem sowiecką katorgę”. Oficyna Wydawnicza Dekorgraf, Żagań 2015, s. 415
[10 V 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki