nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Kozaczyńscy

2026-04-19 11:12

KOZACZYŃSCY. Adela, Antonina i Franciszka Kozaczyńskie z Gródka Podolskiego. Siostry Kozaczyńskie nie uniknęły najgorszych prześladowań w latach 1937-1938, wysłuchajmy opowieści o Franciszce: „Na Sybirze i w drodze powrotnej z Sybiru, czy nawet podczas pobytu w Biełym Kałodcu udawała obłąkaną, to jej dawało gwarancję bezpieczeństwa i tolerowanie jej jako wariatki. Kiedyś mówiła mojej mamie w wielkiej tajemnicy, że dzięki tej metodzie żyje z synem do dzisiaj. (...) Nie przypominam sobie, kiedy Frania wróciła do Gródka Podolskiego i w jaki sposób przyjechała z synem do Polski. Spotkałem ją w 1950 r. w Żaganiu (...)”.

O dziejach Adeli Kozaczyńskiej nie będę się rozpisywał, choć chciałbym wymienić imię jej synka Stasia: „Paromiesięczne dziecko zostało Adeli odebrane i oddane do prijutu, albo w obce ręce. Los dziecka jak dotąd jest nieznany. Natomiast Adelę, jako wroga sowieckiej władzy wywieziono na Sybir, gdzie biedna kobieta przebywała przez kilka lat, prawdopodobnie pracując w kołchozie. Niestety ta wiadomość jest niepewna, ponieważ do końca życia nie opowiedziała nikomu, gdzie była na Sybirze i co tam robiła (...)”.

Męża Adeli Kozaczyńskiej „rozstrzelano za antysowiecką propagandę” w 1937 roku. Zarówno Franciszka, jak i Adela uciekły z miejsca zesłania. Bartoszewski-Wnukowski, syn Antoniny, proponuje nam niezwykłe świadectwo, to nic, że tu i ówdzie chaotyczne. Ale kto z nas, Dyciu, nie potyka się i nie popełnia błędów, zwłaszcza w dyrdymałkach?

Narcyz Bartoszewski-Wnukowski: „Przeżyłem sowiecką katorgę”. Oficyna Wydawnicza Dekorgraf, Żagań 2015, s. 415

[10 V 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki