Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
POPOFF EUGENIUSZ (1890-1963). Najdłuższe w „Jaskółkach” jest „Opowiadanie księdza”. Zatrzymajmy się jednak przy „Hymnie do Sybiru”, który zamyka poemat Eugeniusza Popoffa. I który daje nam wyobrażenie o jego wierszopisarstwie: „Sybirze! / Wielki polski kazamacie, / Sybirze! / Oto w dalekim dziejowym dramacie / Idą tak smutnie, / Idą gromadnie, / Suną jak duchy, / A dzwonią łańcuchy / Daleko, posępnie, okrutnie... / Po twoich śniegach tak idą ci święci. / Sybirze! / Wiatr im, twój goniec, nagie ciała liże, / Żaden tu promień słoneczny nie gości, / A idą wpatrzeni, idą zaklęci / W daleką zorzę hańbionej Wolności! / (...)”.
Popoff w „Jaskółkach” ani na chwilę nie zapomina o ówczesnej „niedoli polskiej”, choć ja „Hymn do Sybiru” czytam w kontekście sowieckich wywózek po 1939 roku. Jestem właśnie po lekturze „Zsyłki” Marii Jadwigi Łęczyckiej, którą deportowano z Trembowli do Kazachstanu. Polecam Łęczycką. O poemat Eugeniusza Popoffa nie dbajmy. Mimo że to mój imiennik.
Eugeniusz Popoff: „Jaskółki. Poemat z dziejów tułactwa polskiego”. Księgarnia N. Gieryna, Kijów 1917, s. 31
[17 XII 2011]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki