Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
PRZYSTAJKO STANISŁAWA. To już wiemy: łagierniczka Janina Hobler pisała wiersze. Proponuję fragment tekstu z 5 lipca 1943 roku. Pod tytułem „Pamięci Sikorskiego”: „Szedłeś uparcie naprzód. Powiedziałeś światu, / Że jesteśmy, że trwamy, że upaść nie chcemy. / Pomocną dłoń podałeś ginącemu bratu, / Wywiodłeś go z dna nędzy, z największej gehenny. // Przełamałeś sam więzień nieskruszone kraty / I łagierów północnych zon kolczaste druty, / Otwarłeś drzwi zesłańczej, syberyjskiej chaty, / Złagodziłeś wrogie, bezlitosne knuty. // Potem karabin wszystkim włożyłeś do ręki, / Łachman nędzy zmieniłeś w żołnierski mundur szary, / I z owym dniem przerwałeś najohydniejsze męki / I snów niewolnych ciężkie zniszczyłeś koszmary”.
Wiemy także, iż Hobler napisała „Wspomnienia”. Opracował je i opublikował sybirak Zbigniew Sebastian Siemaszko („Polonistka w mundurze”). Siemaszko zadbał również o poezję Janiny Hobler, o „pozostawione papiery”.
Nie sposób zrezygnować ze „Wspomnień” Hobler, na szczęście gródecka polonistka nie skąpi nazwisk: „odetchnęłam pełnymi piersiami w Karabasie, gdzie miałyśmy odbyć trzytygodniową kwarantannę przed rozesłaniem nas »na łagry«. (...) Tam też spotkałam parę dawnych znajomych, między innymi panią Stasię Przystajko, która pracując jako kucharka ratowała jak mogła biednych, wygłodzonych Polaków. Po trzech tygodniach wysłano mnie do »uczastka« Alep-auł, w okolicy Samarki” (III/IV 1941).
[21 II 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki