nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Przystajko Stanisława

2026-03-15 09:42

PRZYSTAJKO STANISŁAWA. To już wiemy: łagierniczka Janina Hobler pisała wiersze. Proponuję fragment tekstu z 5 lipca 1943 roku. Pod tytułem „Pamięci Sikorskiego”: „Szedłeś uparcie naprzód. Powiedziałeś światu, / Że jesteśmy, że trwamy, że upaść nie chcemy. / Pomocną dłoń podałeś ginącemu bratu, / Wywiodłeś go z dna nędzy, z największej gehenny. // Przełamałeś sam więzień nieskruszone kraty / I łagierów północnych zon kolczaste druty, / Otwarłeś drzwi zesłańczej, syberyjskiej chaty, / Złagodziłeś wrogie, bezlitosne knuty. // Potem karabin wszystkim włożyłeś do ręki, / Łachman nędzy zmieniłeś w żołnierski mundur szary, / I z owym dniem przerwałeś najohydniejsze męki / I snów niewolnych ciężkie zniszczyłeś koszmary”.

Wiemy także, iż Hobler napisała „Wspomnienia”. Opracował je i opublikował sybirak Zbigniew Sebastian Siemaszko („Polonistka w mundurze”). Siemaszko zadbał również o poezję Janiny Hobler, o „pozostawione papiery”.

Nie sposób zrezygnować ze „Wspomnień” Hobler, na szczęście gródecka polonistka nie skąpi nazwisk: „odetchnęłam pełnymi piersiami w Karabasie, gdzie miałyśmy odbyć trzytygodniową kwarantannę przed rozesłaniem nas »na łagry«. (...) Tam też spotkałam parę dawnych znajomych, między innymi panią Stasię Przystajko, która pracując jako kucharka ratowała jak mogła biednych, wygłodzonych Polaków. Po trzech tygodniach wysłano mnie do »uczastka« Alep-auł, w okolicy Samarki” (III/IV 1941).

[21 II 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki