Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
RADZYMIŃSKA JÓZEFA (1921-2002). Pewien poeta cierpiał okrutecznie w swoich tekstach (niczym ETD), w każdym razie co rusz wydawał „jęki bez echa”. Tak to określił. Około 1885 roku. Nie pamiętam nazwiska, nad czym ubolewam. Mógłbym popisać się dogłębną znajomością naszej literatury, wyeksponować owe fantazyjne „jęki bez echa” i uatrakcyjnić dyrdymałki.
Ale skupmy się na twórczości Józefy Radzymińskiej. Nie rozstaję się z jej poezją. Zaglądam do tekstów, o których jeszcze wczoraj nie miałem najmniejszego wyobrażenia. Przeczytajmy „Moje skrzywdzone książki” z 20 czerwca 1981 roku, przypomnijmy sobie, czym była peerelowska wszechobecna i wszechwładna cenzura:
Z jednej wyrwano sześć rozdziałów –
jest jak drzewo odarte z liści.
W drugiej skreślono rozdziały
o pisarzach emigracyjnych,
mimo że dawno umarli.
W trzeciej dopisano akapit
w żargonie oficjalnych przemówień.
Z czwartej wyrzucono
wiersze poetów argentyńskich
z dziewiętnastego wieku,
bowiem sławiły powstanie styczniowe.
Z piątej wykreślono starannie
słowa „Armia Krajowa”
i nazwiska jej dowódców.
W szóstej na każdej stronie
poczyniono wyrwy,
a moje serce było coraz słabsze.
Siódmą wycofano z drukarni,
bo emigranci odsłonili Tablicę
ku czci Pomordowanych Oficerów.
Ósmą – a były to wiersze emigracyjne –
odesłano mi ze znakiem zapytania,
nie dowierzając,
że można tak kochać ojczyznę.
Nie tknięto tylko książek,
które są nie wydane
bowiem zabrakło papieru –
a moje serce przestaje bić.
Józefa Radzymińska: „Moc niezwyciężona (wybór wierszy z lat 1980-1990)”. Na okładce reprodukcja obrazu Józefy Radzymińskiej „Grom”, w tekście rysunki Autorki. Oficyna PP, Warszawa 1991, s. 90
[XII 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki