nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Sczaniecka-Krzysztoporska Maria

2026-05-03 10:45

SCZANIECKA-KRZYSZTOPORSKA MARIA (1904-1975). Krzysztoporscy mieszkali we Lwowie przy ul. Paderewskiego (Zygmunt Krzysztoporski: w maju 1939 roku „objąłem Dyrekcję Ceł we Lwowie”), zaglądam do wspomnień sybiraczki Marii Krzysztoporskiej: „Lwów, dnia 28 czerwca 1940 r. Niepokój w całym nieszczęsnym, umęczonym mieście. Od rana w wielu punktach miasta gromadzą się liczne samochody, samochody ciężarowe, dorożki konne, furki chłopskie z całej chyba okolicy. Niespokojni krążymy po mieście usiłując odgadnąć, jaki cel ma ten ruch niespodziany (...). Ale przecież takiego zjazdu jeszcze nie było — ani w lutym, gdy wywożono osadników, leśników i rolników, ani w dniu 13 kwietnia, gdy najlepsza część Lwowa, jego inteligencja i najwybitniejsi patrioci zabrani zostali, by gęsto zaludnić obszary Kazakstanu. A i teraz już co nocy pukanie rozlega się w szeregu mieszkań — zabierają mężczyzn samotnych, mieszkających czasowo we Lwowie (...)”.

Biogram Marii Krzysztoporskiej znajdziemy w „Małym słowniku pisarzy polskich na obczyźnie 1939-1980”. To dobrze, bardzo dobrze. Mam o Krzysztoporskiej garść niezbędnych informacji („studiowała chemię”), wróćmy więc do jej opowieści: „Trąbki szybko mknących samochodów niepokojącym zgrzytem przerywały panujący spokój, na ulicy coraz częściej słyszało się kroki patroli, wyjątkowo licznych tego wieczoru. Zbliżała się godzina 12-ta. Gwałtowny dzwonek u drzwi wejściowych odbił się złowróżbnym echem w naszych sercach. Tak — tym razem przyszli po nas (...). Około godziny 3-ciej nad ranem wpakowano nas do samochodu ciężarowego, na naszych, na szczęście dość obfitych bagażach. Biedne, przerażone dzieci zasypywały nas pytaniami, dokąd jedziemy i po co. Ostatnie spojrzenie na dom — na pierwszym piętrze otwiera się okno — staje w nim serdeczny nasz przyjaciel doktor Artur Chwalibogowski i wzniesioną ręką kreśli wielki krzyż w powietrzu” (Lwów, 29 VI 1940).

O Janie i Kazimierzu Piłsudskich napiszę osobno. To bracia Józefa Piłsudskiego: „19 grudnia umarł w szpitalu w Bucharze (...) śp. Kazimierz Piłsudski” (Buchara, 19 XII 1941). Przepraszam, że umknęli mi zesłańcy Piłsudscy. I zesłańcy Drwęscy.

Umknął mi także łagiernik Stefan Pieńkowski (1913-1990), autor wspomnień pod tytułem „Żyjcie i pozwólcie żyć innym”. Przepraszam za wszystkie zaniedbania, postaram się naprawić karygodne błędy, choć robi się późno.

[5 VII 2025]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki