nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Timofiejew Grzegorz

2015-12-13 13:53

TIMOFIEJEW GRZEGORZ (1908-1962). Można biadolić nad poezją Timofiejewa: „Noc cwałuje i miażdży pierś mi / Księżycowym kołem miedzianym / Znowu myślę o śmierci / Samotny i stratowany...”. Zauważmy niniejszym, że nad każdym poetą można się znęcać. Niemal nad każdym. Nie tylko nad ETD. I nie tylko nad „szczeliną pozaświatną” Lewickiej.
Zafrapował mnie Grzegorz Timofiejew jako „łowca kwiatów”. Przeczytajmy więc „Z rozpamiętywań”. To bodaj najlepszy utwór Timofiejewa:

Myśli moje jak łąki zapachem wezbrane.
Czuję, a nie wiem. I nic powiedzieć nie mogę.
W wieczór, którego ciepła piję pełny dzbanek,
Wychodzę, łowca kwiatów, na muzyczną drogę.

Już nocy księżycowej paleta rozbłysła
I światu rzuca pierwsze słowa kolorowe...
Człowieku niecierpliwy, któryś we mnie, przystań!
Młodzieńczy i bezsenni zacznijmy rozmowę.

Grzegorz Timofiejew: „Gorycz wierzbiny”. Projekt okładki, ilustracje i opracowanie graficzne: Czesław Sadowski. Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1958, s. 30

[3 III 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki