nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Urich Rudolf

2026-08-02 09:28

URICH RUDOLF. Student Politechniki Lwowskiej; deportowany wraz z matką Sylwią (Sydzią) Urich i babką (Lwów, 13 IV 1940). Maria Bernacka-Aulich przylgnęła w transporcie do rodziny Urichów i zawsze informuje o nich z wdzięcznością: „Rudziu został wzięty do wojska, do Armii Kościuszkowskiej (...), przydzielili go do szkoły lotniczej w Czkałowie. (...) Jest nam bardzo ciężko, tyle tylko, że żyjemy z Sydzią w takiej harmonii i zgodzie, i tak się rozumiemy, że ze siostrą nie można lepiej żyć. Dziwnie mnie ta rodzina polubiła — tak bezinteresownej i szlachetnej rodziny nie prędko [się] znajdzie, bo nie sztuka dzielić się, jak się nie jest w biedzie, ale jak się goni ostatkami samemu, wtedy dzielić się, to jest szlachetność. Gdy zostałam okradziona zupełnie z rzeczy, wówczas matka Sydzi powiedziała do mnie, bym się nie martwiła i wszystkie ich rzeczy uważała za swoje” („jesteśmy w Czajanie”, południowy Kazachstan, ok. 1944).

Może uda mi się przeczytać wiersze zesłanki Elżbiety Sławińskiej (publikowała jako E. Sławińska-Stepska, E. Stepska-Kot), choćby jej tom „Zachować od zapomnienia” (Skrzyszów 2010). Albo „Balladę syberyjską”, która doczekała się dwóch wydań.

Sławińskich zabrano z Tarnopola (13 IV 1940), nie wiem, skąd i kiedy wywieziono Jadwigę Otwinowską z córką Hanną („Hanka Otwinowska, niezwykle uzdolniona humanistycznie, korespondując z jednym chłopakiem, pisała mu powieść w odcinkach”).

O „Balladę syberyjską” będę wypytywał w antykwariatach; nazwisko Jadwigi Otwinowskiej, szwagierki Stefana Otwinowskiego, wprowadzam do moich rejestrów („po wojnie była kierowniczką polskiej szkoły sobotniej w Londynie”), rejestry zaś na pewno przydadzą się w poezji. Zwłaszcza w poezji ETD.

[27 IV 2026]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki