nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Waleńczyk Jerzy

2025-04-13 12:11

WALEŃCZYK JERZY (1927-1994). Powoli zmykam lekturę „Dyliżansu”. Ale nadal fascynuje mnie Jerzy Waleńczyk: poezja „jest jak głupich słoneczników tłum, / Jak jodła modląca się skrycie, / I jak kawałek chałwy, co mi zafundował pewien pan, / Jak pogłoska, że nastaną Bramy Trwogi, // Jak kawałek białej bułki, / Udzielonej, / I jak kawałek razowca, ból wyludniony, // I jak ów Kusociński, polski przedwojenny szybkobiegacz, / Lub jak pewien adwokat, co proponował zmiany w strukturze, / Jak fajerka, przez którą Nieszczęśnik spala kartki kalendarza, // Jak drzewo orzecha ścięte, / Wskrzeszone, bo sen, bo czas, / Bo pod nim sługi siadają w pokorze”.
Nie mylił się Piotr Kuncewicz, kiedy powiadał, że Waleńczyk jest poetą ważnym. Użył bodaj określenia „wybitny”. Nie pamiętam dokładnie. Wszystko, co przeczytam, już jutro zamazuje się i traci na znaczeniu. Wszystko, co usiłuję zatrzymać przy sobie i dla siebie (poezja „jest jak głupich słoneczników tłum”), już jutro rozsypie się w błahą drobnostkę, a pojutrze obróci się w jeszcze większą nieistotnostkę. Obawiam się, że to wina ketrelu, pernazyny i zolafrenu. Dawniej cieszyłem się pierwszorzędną pamięcią, nie potrzebowałem notatek, dziś ścibolę dyrdymałki.

Jerzy Waleńczyk: „Dyliżans”. Obwolutę projektował Stanisław Ibis-Gratkowski. Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1969, s. 73

[24 VI 2024]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki