nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Zelenay Tadeusz 3

2018-11-25 14:50

ZELENAY TADEUSZ (1913-1961). Po raz ostatni zaglądam do tekstów Tadeusza Zelenaya. Z jego „Modlitwy” uszczknijmy jedną zwrotkę, bo czymś trzeba się inspirować: „Wobec ciężaru godzin, melancholii, żalu / (Żal ma oczy błękitne i pachnie świerczyną), / zamykam się sam w sobie, od gwiazd się oddalam, / ginę. A jeszcze nie wiem, czy na pewno ginę”.
Intryguje mnie twórczość Anny z Martynowiczów Zelenay, ale jak dotąd nie czytałem autorki „Zielonej hemoglobiny”. Utknąłem na dobre przy „Zamieci” jej męża. Guzdram się w nieskończoność przy swoich mistrzach, polecam zwłaszcza sonet Tadeusza Zelenaya pod tytułem „Fatum”.

Tadeusz Zelenay: „Zamieć”. Nakładem Autora. Kempten 1946, s. 47

[13 VII 2018]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki