nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PONIEWCZASIE. Zelenay Tadeusz

2015-12-20 14:21

ZELENAY TADEUSZ (1913-1961). Z wiersza „Księżyc wschodzi” (dedykowanego Iwaszkiewiczowi) wybieram wspaniałomyślnie dwie zwrotki. Więcej nie umiem:

Oczy w niebo i w wieczór krążący nad stawem
Wbij miłośnie. Znasz żółto kwitnące kasztany.
Oczerety coś szepcą złociste w poranek,
Wieczorem mierzą chwile tęsknoty – żurawie. (...)

Jabłonie gubią płatki w srebrzystej poświacie,
Wierzbowe dumy gwarzą na fal skrzepłym złocie,
Wiersz o bzach, oczeretach, żurawiach, tęsknocie
Księżyc biały wymarza. Księżyc wschodzi nocą.

W debiutanckich utworach Tadeusza Zelenaya nie brakuje kwiatów, liści, świerszczy i motyli („Motyl lecąc nad cichą ulicą / Jest przedziwnie smutną tajemnicą”). Nie brakuje również mgieł i „pajęczynnych godzin”, nie wspominając o księżycu:

Wyszłaś z mgieł roztańczonych nad wieczorną rzeką,
Byłaś całą noc ze mną, srebrna od księżyca,
W nasz ból niedopatrzenia nów ciszą się wtajemniczał,
W żal, że jesteśmy tak blisko, a tak okrutnie daleko.

Podkreślam „ból niedopatrzenia”, malwy natomiast możemy sobie odpuścić („Malwy rośne się pławią w oszalałym ogrodzie”).

Tadeusz Zelenay: „Jesień sentymentalna”. Nakładem Księgarni F. Hoesicka, Warszawa 1937, s. 42

[4 XI 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki