nowości 2025

Karol Samsel Autodafe 8

książki z 2024

Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy

Edward Balcerzan Domysły

Henryk Bereza Epistoły 2

Roman Ciepliński Nogami do góry

Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3

Anna Frajlich Odrastamy od drzewa

Adrian Gleń I

Guillevic Mieszkańcy światła

Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra

Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji

Zdzisław Lipiński Krople

Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden

Tomasz Majzel Części

Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła

Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta

Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu

Karol Samsel Autodafe 7

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III

Marek Warchoł Bezdzień

Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane

PONIEWCZASIE. Zelenay Tadeusz

2015-12-20 14:21

ZELENAY TADEUSZ (1913-1961). Z wiersza „Księżyc wschodzi” (dedykowanego Iwaszkiewiczowi) wybieram wspaniałomyślnie dwie zwrotki. Więcej nie umiem:

Oczy w niebo i w wieczór krążący nad stawem
Wbij miłośnie. Znasz żółto kwitnące kasztany.
Oczerety coś szepcą złociste w poranek,
Wieczorem mierzą chwile tęsknoty – żurawie. (...)

Jabłonie gubią płatki w srebrzystej poświacie,
Wierzbowe dumy gwarzą na fal skrzepłym złocie,
Wiersz o bzach, oczeretach, żurawiach, tęsknocie
Księżyc biały wymarza. Księżyc wschodzi nocą.

W debiutanckich utworach Tadeusza Zelenaya nie brakuje kwiatów, liści, świerszczy i motyli („Motyl lecąc nad cichą ulicą / Jest przedziwnie smutną tajemnicą”). Nie brakuje również mgieł i „pajęczynnych godzin”, nie wspominając o księżycu:

Wyszłaś z mgieł roztańczonych nad wieczorną rzeką,
Byłaś całą noc ze mną, srebrna od księżyca,
W nasz ból niedopatrzenia nów ciszą się wtajemniczał,
W żal, że jesteśmy tak blisko, a tak okrutnie daleko.

Podkreślam „ból niedopatrzenia”, malwy natomiast możemy sobie odpuścić („Malwy rośne się pławią w oszalałym ogrodzie”).

Tadeusz Zelenay: „Jesień sentymentalna”. Nakładem Księgarni F. Hoesicka, Warszawa 1937, s. 42

[4 XI 2015]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki