ŻUKOWSKA-KULIKOWSKA ANNA. Wszyscy oni zostali aresztowani w Wilnie w 1944 roku. I wszyscy bez wyjątku powędrowali do łagrów: Stanisław Tyszkiewicz i Lala Urbanowicz, Zygmunt Umecki (zm. w Saratowie) i Józef Wierszyłło, Stanisław Wojnicz (zm. w Saratowie) i profesor Stanisław Zawistowski, Stefania Heiber (zm. w Saratowie) i Maria Umecka-Płodowska, Jan Jocher i Irena Kozłowska (“zmarła w drodze do Saratowa”), Bolesław Dowgiałło i Leszek Kołakowski, Jarmołkowicz (zm. w Kutaisi) i Leon Kozłowski (zm. w Saratowie), Naliboski (zm. w Saratowie) i major Kazimierz Reutta (zm. w Kutaisi), adwokat Józef Sopoćko, Maria Stanisława Zakrzewska i Anna Żukowska-Kulikowska...
Zaglądam po raz kolejny do wspomnień Danuty Janiczakówny-Szyksznian („281 dni w szponach NKWD”), bardzo wiele jej zawdzięczam: „Minęło już 50 lat, a my nadal nie wiemy, gdzie szukać naszych najbliższych, gdzie leżą ich kości, nie mamy pojęcia, ilu zginęło i gdzie nastąpił ich kres. (...) Codziennie odchodzili ludzie młodzi. Umierali w niegodnych człowieka warunkach. A gdzie ich chowano? Nie wiem, naprawdę nie wiem, chociaż wciąż widzę rów, w którym leżą zrzucone, sine, spuchnięte ciała, a wśród nich przemykają szczury. Nie mogę jednak zlokalizować tego miejsca w stepie. To było blisko obozu? Za drutami? Czy dalej?” (łagier NKWD nr 0321 w Jełszance koło Saratowa, 1945).
Nazwisko Dowgiałły sprawia, że wracam pamięcią do Aleksandra Wierbila, napisał on m.in. „Sybiraków z Wileńszczyzny dawniej i dziś” (Czarnków 2004). Odnotujmy, że Aleksander Wierbil (Dowgiałło-Wierbil) przebywał na zesłaniu do 1955 roku.
[15 V 2025]
© Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki