nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

Krzysztof Wacławiec W Pasie Oriona

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

POZWALAM SOBIE NA WIERSZ, 35

2020-07-03 13:30

Założyłem koszulkę niebieską i spodenki krótkie, czarne. Skarpetki też czarne, a buty (mizuno) za trzy i pół stówy – pomarańczowe. Pobiegłem odwiedzić las. Pod skórą przeczucie, że nikt i nic nie czuje się dzisiaj jak ja. Niespodziewanie jelonek, przedstawiciel lasu, wyszedł mi naprzeciw i równie nagle zniknął, wiedząc, że ślady jego racic odcisnęły ten dzień na długo w mojej pamięci. Każdy, kogo dzisiaj spotkałem, obserwował to, co ja, czyli nic. Mniej więcej nic. I każdy widział coś innego. Coś inne też patrzyło, obserwowało i mam nadzieję... Uśmiechało się.


UWIELBIA MUNDURY*

Bezprawie uwielbia mundury
i szaty
prawa.


* Ryszard Krynicki, „Niepodlegli nicości”, Kraków 1987, s. 114


© Tomasz Majzel