Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Odbyliśmy kilka rozmów. Później była kawa i kawa. Dlatego nie powracałeś w snach. Olbrzymie sylwetki na ścianach, przyciemnione szyby, strach na górze. Twój dowcip o Dolores był taki sobie. Dzisiaj leży w szpitalu w Limerick. Kłótnia nie zawsze kończy się śmiechem, najczęściej się nie kończy i wtłacza w kolejny klimat kpin po alkoholu. Później już nikt nic nie wie. Śmieję się otwarcie, głośno, przez łzy. Jesteśmy dla siebie narkotykiem, światłem, którego diabli nie wzięli. Czy mamy miejsce na wszystko co zakwitło? Tęsknimy za letnim deszczem, za Mullaghmore, lnianymi ubraniami, które są jak druga skóra. O wielu parszywych rzeczach i osobach zapominamy. Rozmawiamy o liryce, co zrobiliśmy, co zrobimy. Odbijamy się w oczach, w kieliszkach, na skórze. Dzisiaj patrzę w bezchmurne niebo, na ślamazarne owce. Opowiadam im o sobie, ich to nie interesuje, ale przynajmniej nie palę, nie rozglądam się po spiżarni.
© Małgorzata Południak