nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza

Konrad Liskowacki Pomurnik

Tomasz Majzel Święty spokój

Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne

Gustaw Rajmus Angst

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

PRÓBY ZAPISU, Jakaś rzeczywistość

2016-03-16 13:10

Byłam w USA, stałam pod sądem z teczką wypełnioną tłumaczeniami dokumentów, z upoważnieniem. Z ciekawością przyglądałam się zebranemu tłumowi. Podeszła do mnie sędzina i zapytała, co tutaj robię. W skrócie opowiedziałam o przypadku mojej przyjaciółki. Kazała mi usiąść z przodu. Z przodu siedziały dzieci, jak w kościele, więc usiłowano przegonić mnie do tyłu. Usiadłam z boku, za plecami miałam drzwi, dziwne miejsce. Wszyscy się uśmiechali jak do idiotki. Patrzyłam tępo przed siebie i zastanawiałam, jak dałam się w to wrobić. Za chwilę ława przysięgłych wyszła zza moich pleców. Uśmiechali się. Nie wiedziałam o co chodzi. W każdym razie dłużyło się, dłużyło, przysypiałam. Ten pobił tamtą, a tamta rzuciła butelką. W końcu wezwano mnie bliżej. Zaczęłam opowiadać, jak mąż przyjaciółki odnalazł na Naszej Klasie koleżankę z liceum, wziął milion franków kredytu i ulotnił się jak niebieski ptak do NY. Uśmiechali się z powątpiewaniem, ale kiedy pokazałam dokumenty, słyszałam już tylko pomruki klimatyzacji. No i Paddy krzyknął moje imię. Zerwałam się na równe nogi i nie wiem, po jaki gwizdek byłam w tym sądzie. Zdecydowanie wypisałam zbyt wiele kartek.

© Małgorzata Południak