Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Autodafe 8
Anna Andrusyszyn Pytania do artystów malarzy
Edward Balcerzan Domysły
Henryk Bereza Epistoły 2
Roman Ciepliński Nogami do góry
Janusz Drzewucki Chwile pewności. Teksty o prozie 3
Anna Frajlich Odrastamy od drzewa
Adrian Gleń I
Guillevic Mieszkańcy światła
Gabriel Leonard Kamiński Wrocławska Abrakadabra
Wojciech Ligęza Drugi nurt. O poetach polskiej dwudziestowiecznej emigracji
Zdzisław Lipiński Krople
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden
Tomasz Majzel Części
Joanna Matlachowska-Pala W chmurach światła
Piotr Michałowski Urbs ex nihilo. Raport z porzuconego miasta
Anna Maria Mickiewicz Listy z Londynu
Karol Samsel Autodafe 7
Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy III
Marek Warchoł Bezdzień
Andrzej Wojciechowski Zdychota. Wiersze wybrane
Kiedy wyglądam przez okno i widzę ostatnie liście poruszające się w słońcu, myślę, że listopad nie jest taki zły. Jednak kiedy zakładam mitenki, bo wieje i leje, mówię na głos: holy shit! Nie mam pojęcia, dlaczego trzynastego listopada w niedzielę czuję się o wiele lepiej niż dziewiątego w środę. I nie jest mi wszystko jedno. Wypowiadam się płynnie, nie mam uderzeń gorąca, rozumiem, co do mnie mówią. Zapisałam rano kilka snów, żeby nie zapomnieć.
– O czym myślisz?
– O niczym!
© Małgorzata Południak