Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
Pogoda myli pory roku, myli dni, miesiące. Zmyliła mnie na dobre, więc słucham muzyki i zapuszczam się w głąb internetowych galerii, muzeów, kupuję wirtualne bilety do Luwru i zastanawiam się ile imprez przepuszczam przez palce. Dobrze, że mogę o nich poczytać, pogapić się w sieci bez opamiętania. Dzisiejszej nocy znowu przeklnę bezsenność, znowu pogadam z owadami, ale nie będę rysowała im portretów. Stłumiony szum wiatru, przelatujące ptaki, a może nietoperze. Paddy próbuje wyliczyć, ile szczeknięć mieści się w godzinie, ktoś przekonuje, że powinnam polecieć na Islandię, ktoś nie widział zdechłych ryb. Mnie wystarczy zapach trawy, przecież nic nowego się nie dzieje. Nie zobaczę obrazów Rothko, to jeszcze nie ta pora. Chociaż iluzoryczna mgła pod wpływem słońca różowieje i składa się z rzeczy ważnych, jednak trudno jej dotknąć. W płucach osiada główką w dół, naciska dokładnie w tym miejscu, wtedy myślę o dole. Niebezpiecznie często zbliżam się do szklanki, którą wypełniam różnymi trunkami.
© Małgorzata Południak