Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

PURPURA, Niedziela (przed Świętami)

PURPURA Izabeli Szolc » PURPURA, Niedziela (przed Świętami)

Obrazy nudy i przerażenia.

Duras opowiadająca o żółknących jedwabnych sukniach, wiszących w szafach żon kolonialnych urzędników. Zakładanych raz na parę lat, kiedy urlop w końcu jest w Paryżu.

Lessing pisząca o zetlałych sukniach matki – na farmie. Poupychanych do skrzyń, w oczekiwaniu na lepsze, ważniejsze czasy. Pokazane w końcu upartej nastolatce. Szwy się rozchodzą, tkanina wygryziona przez mole, gagaty i cekiny wydają ostatni kpiący błysk na podłodze, w intensywnym słońcu. Rodzi się taka kakofonia błysków, że… Można ogłuchnąć, albo co tam jeszcze.

Moja koleżanka, przed naszą maturą, upierająca się przy tym, że studniówka powinna być. W strojach balowych. Dlaczego? Bo może to będzie nasza jedyna okazja w życiu, żeby tak się ubrać. Przebrać. Odstrzelić.

Niewygodna prawda: konia wyścigowego, który już nie pobiegnie, w akcie łaski, należałoby zabić jedną kulą w łeb.

 

© Izabela Szolc

  • Dodaj link do:
  • facebook.com