nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

WĘDROWNICZEK, Ars

2015-02-21 10:12

Piszę. Boli mnie każde słowo
wydobyte z kamieniołomu milczenia.
Mam rękę na temblaku tradycji.
Trawię papierowe kule czasu.
Trwam przy biurku, które
barykadą jest; które
broni, chroni, a nawet karmi.
Rozdaję uściski jak sczerniały prorok,
zachowuję pozory, pytam, błądzę.

Ale ja nie tego chciałem.

PS. Ten mój wiersz pod pierwotnym tytułem Usprawiedliwienie jest sprzed prawie trzydziestu lat. Rażą mnie w nim teraz metafory dopełniaczowe typu „kamieniołom milczenia”, „temblak tradycji” czy „papierowe kule czasu”, mało odkrywczy jest też obraz biurka jako barykady. Postanowiłem jednak ten utwór przypomnieć, bo chyba w jakimś stopniu oddaje on twórczy niepokój i niedosyt, a także alienację artysty, jego niepewność i niepogodzenie ze światem. To mnie, to nam pozostało; tacy byliśmy, jesteśmy, będziemy. Amen.

© Marek Czuku