Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
2.01.20 Łódź
Z nowym rokiem nowym krokiem. Kacper Płusa zaprosił mnie bowiem do cyklicznego programu, jaki prowadzi w lokalnej telewizji Ret-Sat 1 dla dzielnicy Retkinia. Goszczą u niego przede wszystkim ludzie literatury, a więc pisarze i literaturoznawcy. Retkinia to dawna wieś, znana obecnie z dużego gierkowskiego blokowiska z wielkiej płyty, położonego w zachodniej części Łodzi.
Ponieważ w zeszłym miesiącu minęło równo trzydzieści lat od mojego książkowego debiutu, pierwsze pytanie Kacpra dotyczy właśnie zbiorku wierszy „W naszym azylu”. Wydało go podziemne wydawnictwo Przedświt, a że było to w przełomowym roku 1989, rozmowa kieruje się ku sytuacji młodych poetów w latach osiemdziesiątych. Z powodu kryzysu ekonomicznego i kłopotów z papierem trudniej było wtedy wydać książkę. Nie było natomiast żadnych problemów z publikacjami prasowymi, udziałem w konkursach literackich czy spotkaniach autorskich. Podobnie jak teraz.
Wspominam jak wydawca – świetny poeta i malarz, Jarosław Markiewicz, wybierał mi wiersze do tomu, a właściwie tomiku, bo miał format A6, liczył 36 stron i zawierał zaledwie dwadzieścia pięć utworów. A papier pochodził z bloku rysunkowego, dość siermiężnego, jak to w tamtych czasach. Czytam kilka debiutanckich wierszy, na co Kacper się dziwi, że nie znał mnie z tak buntowniczego, ostrego tonu.
Potem rozmawiamy jeszcze trochę, m.in. o udziale w życiu literackim w stylu wędrujących po świecie bitników. Ja na to, że jest czas na wędrowny tryb życia, od imprezy czy festiwalu po kameralne spotkanie, potem jednak następuje pora refleksji, gdy się więcej czyta i pisze, a mniej udziela towarzysko. Z Kacprem zawsze miło mi się rozmawia, ale program trwa tylko dwadzieścia minut i szybko się kończy. Telewizja Ret-Sat 1 zapowiada powtórkę oraz udostępnienie nagrania na YouTube. Dobrego 2020!
© Marek Czuku