Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
16.04.21 Łódź
Tak to jest w ten morowy, covidowy czas, że teatr sam przychodzi do widza i nie są potrzebne żadne bilety. Oglądam właśnie spektakl online „Nos”, według opowiadania Mikołaja Gogola, zrealizowany w ramach projektu Dotknij Teatru, który od kilku lat udostępnia łodzianom sztukę ruchu, słowa i obrazu. Tym razem gospodarzem jest Dom Literatury, reżyseruje autor adaptacji Michał Rzepka, a występuje Piotr Cejnóg. Sztuka jest oszczędna, minimalistyczna – jeden aktor, prosta scenografia. Trzeba przyznać, że Cejnóg umiejętnie się wciela w kolejne postacie i oddaje ich psychofizyczną różnorodność. Ciekawa jest też oprawa muzyczna, gdy w kulminacyjnych momentach pobrzmiewa współczesna elektronika.
Inscenizacja jest wierna literackiemu pierwowzorowi. Opowiada historię zagubionego nosa asesora kolegialnego Kowalewa, który każe się tytułować majorem. To farsa i groteska, a może i tragikomedia; traktat o ludzkiej dumie i pysze, pazerności na tytuły i pieniądze, a z drugiej strony pogardzie dla maluczkich i uniżoności wobec możnych. O wyzutym z ludzkich uczuć, zimnym świecie bardzo ważnych urzędników i traktowanego z wyższością plebsu, gdzie dominuje zasada „Co ludzie powiedzą?”. O okrucieństwie i bezduszności, zakłamaniu i hipokryzji. Nos Kowalewa zaczyna żyć własnym życiem i ni stąd, ni zowąd staje się radcą stanu, który ma za nic swojego byłego właściciela, gdyż należy on do niższej dykasterii służbowej. A może to wszystko to tylko iluzja, przywidzenie, fantazja, sen?
Opowiadanie „Nos” krytykuje stosunki społeczne w Rosji cara Mikołaja I. Zbiegło się ono czasowo z dziewiętnastowiecznym bestsellerem francuskiego markiza de Custine „Listy z Rosji”, w których ukazany został zakorzeniony od wieków despotyczny charakter tego wielkiego imperium. Ale czy przesłanie Gogola nie jest bardziej uniwersalne? Czy nie są aktualne jego spostrzeżenia dotyczące natury ludzkiej? Czy i dzisiaj nie spotykamy się z podobnymi sytuacjami, jakie opisał autor „Martwych dusz”; z pokrewnymi typami ludzkimi? Bo nos to zwierciadło duszy człowieka, jego rozrośnięte ego.
Dodam, że sprawia mi przyjemność obcowanie z takim kameralnym teatrem, w klimacie nadrealnego absurdu i czarnego humoru. To lubię!
© Marek Czuku