Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
8.12.23 Parzęczew
Piersza edycja konkursu poetyckiego „Czarno na białym” miała miejsce dwadzieścia jeden lat temu. Dzisiaj odbywa się kolejny finał tej imprezy w ramach festiwalu „Puls Literatury”. Tradycyjnie podsumowujemy (my – jurorzy: Konrad Tatarowski, Maria Duszka i ja) wyniki rywalizacji poetów. Wśród 135 zestawów wierszy autorką najlepszego okazała się Magda Cybulska. Od wielu lat należy ona do najczęściej nagradzanych poetów w rozmaitych konkursach i turniejach w całym kraju. Tym razem napisała: „Wieczność odkładam na potem. Aby dojrzała jak jabłko. Po drugiej / stronie brat Cyprian w mnisim habicie sadzi chmury z małych cebulek jak szafirki”.
Teraz przychodzi czas na Marię Duszkę, która niedawno wydała tomik „Hanami”. Spotkanie z nią prowadzi Rafał Gawin, który zwraca uwagę na minimalizm jej poezji. Rzeczywiście, wiersze Marylki są na ogół krótkie, zwięzłe i proste w przekazie. Ich treścią są uczucia, dla których tło stanowi świat przyrody i mijanie czasu. Pewnym novum jest ostatnia część książki pt. „Sukienka w białe komary”, zawierająca anegdoty i zabawne historie wzięte prosto z życia.
Na koniec muzycznie nas ubogaca Janusz Nastarowicz, który śpiewa oraz gra na gitarze i organkach. To klimaty balladowo-folkowe oraz bluesowo-szantowe. Artysta trzyma dobrą formę i prezentuje się w pełni profesjonalnie, potrafiąc ze swojego występu stworzyć show. Bardzo się publiczności podoba jego granie i śpiewanie, nic więc dziwnego, że na koniec artysta bisuje. Ja na pewno zapamiętam jego oryginalne wykonanie kolęd oraz ponadczasowego przeboju z repertuaru duetu Simon & Garfunkel „Mrs. Robinson”. Dzięki Nastarowiczowi dowiedziałem się też, czym się różni pirat od korsarza (ten pierwszy kradnie dla siebie, drugi – dla króla) oraz o trzech ideałach doskonałego piękna według Balzaka („piękna kobieta w tańcu, koń pełnej krwi w galopie i fregata pod pełnymi żaglami”).
Gościnny i kulturalny Parzęczewie – do zobaczenia za rok. Tym razem spotkamy się w mieście, w nowym roku bowiem miejscowość odzyska po 154 latach prawa miejskie.