Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
„Obywatel nocy” (Szczecin 2023) to pierwszy wybór wierszy w języku polskim czołowego kolumbijskiego poety, prozaika i eseisty Juana Manuela Roca w dobrym przekładzie Krystyny Rodowskiej. Roca urodził się w czteromilionowej metropolii Kolumbii, Medellin – jak napisała tłumaczka – „mateczniku narkobiznesu i codziennej przemocy”. Dlaczego właśnie tutaj „poezja zapuściła korzenie i wyrosła w potężne drzewo”? Poeta wyjaśnił, że liryka kolumbijska „stała się czymś w rodzaju duchowego ruchu oporu”. Roca komentuje więc życie kulturalne kraju, prowadzi warsztaty literackie, jest wydawcą serii książek, bierze udział w festiwalach poetyckich, zdobywa wiele nagród krajowych i zagranicznych.
Na mistrzostwo artystyczne kolumbijskiego poety składają się – zdaniem tłumaczki – erudycyjność, a zarazem komunikatywność jego poezji, „wytrawna ironia” oraz „wszechobecny zmysł paradoksu i absurdu”. Pierwotnymi elementami-składnikami świata są według niego słowa, namalowane postacie i rzeczy, ale i dzieła natury – kamienie. W ożywianiu tych tworów, wprawianiu ich w ruch, zasadniczą rolę odgrywa sztuka, a artysta – poeta bądź malarz ma moc kreacyjną i jest „sui generis” demiurgiem.
Z twórczą mocą pisania mamy do czynienia, gdy zapisywane na kartce słowa stają się ich desygnatami i nabierają życia, np. słowo „zapałka” potarte o słowo „kamień” rozpala słowo „stos” (wiersz „Poetyka”). Kamienie z kolei stanowią budulec katedr, więzień, grobowców. Te „sylaby czasu” spadły z „ołtarza nieba”, dostąpiły „chrztu przez rzekę” i poznały „dłuto deszczu”, a o ich dalszym losie rozstrzyga „dłoń trafu – Bożego górnika” („Czytelnik kamieni”). W przypadku malarstwa zaś – kaskada, żaba, koń, człowiek zaczynają na obrazie żyć swoim życiem: słychać wtedy plusk, rechot, rżenie („Testament chińskiego malarza”).
Sztuka ma jednak swoje granice, których nie można przekroczyć: „Nie da się pocerować wody. / Zapleść w warkocz deszczu. / Namalować jeziora głosów”. Jednak mimo to pasja artystyczna może wiele, jak w przypadku metamorfoz tańczącej tancerki, która staje się kwiatem, kaskadą, ptakiem, płomieniem i przegląda się w innych jak w lustrze.
Juan Manuel Roca wierzy w poezję i poetów, którzy stanowią dla siebie duchową rodzinę, poza granicami i czasem, mają więc kieszenie wypchane wierszami poprzedników, np. Trakl – Rimbauda, Majakowski – Jesienina, Kerouac – Whitmana. Autor „Obywatela nocy” wysoko ceni również malarstwo. Robią wrażenie bogate obrazowo-poetyckie ekfrazy na temat twórczości Degasa, Goi, Chagalla, przy czym autor zwraca uwagę na paradoksy ich życia, jak ślepnięcie Degasa czy głuchnięcie Goi. Jednak ponad sztukę poeta przedkłada życie – bardziej porusza go piękno dziewczyny zachwyconej renesansowym obrazem Mantegny niż samo dzieło. (...)
[całą recenzję można będzie przeczytać w jednym z kolejnych numerów „Nowych Książek”]
© Marek Czuku