Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Adres: Ulica Graniczna, Narodowość: Nie-Żyd ale Nie-Niemiec", http://www.szczecinczyta.pl, 22.11.2015

Recenzje » Recenzje 2015 » "Adres: Ulica Graniczna, Narodowość: Nie-Żyd ale Nie-Niemiec", http://www.szczecinczyta.pl, 22.11.2015

copyright © http://www.szczecinczyta.pl 2015

Już sam tytuł – Hey, Jude! – włącza nam w głowie słynny utwór Beatlesów o tak samo brzmiącym tytule. Niestety na tym podobieństwa się kończą.

Emilia Walczak zabiera czytelnika do Bydgoszczy, gdzie toczy się akcja jej najnowszej książki. Bydgoszcz, niczym kosmopolityczny Berlin, ukazuje nam losy Em i Czarnej. Choć losy bohaterów krzyżują się, to ich życia diametralnie się od siebie różnią. I właśnie te różnice pozwoliły na podzielenia książki na dwie części.

„Obsesjonat” skupia się na postaci Em. i jego nieodwzajemnionej miłości do Czarnej. Oczywiście, jak to zwykle bywa w XXI wieku, bohater mieszka w bloku, a wśród sąsiadek ma moherowy beret, który niczym radar obserwuje mężczyznę od rana do wieczora oraz zagorzałą, mężatą i dzieciatą feministkę, która genderowymi poglądami słodzi sobie poranną herbatę.

,,Czarne zwierzę” ukazuje nam życiowe wybory Czarnej, a dokładniej mówiąc czarnej, polskiej Żydówki, która wyglądem przypomina Amy Whitehouse (niestety tylko wyglądem). Czarna wcale nie musi udawać, że jest nie-Żydówką, albowiem wszyscy biorą ją za Arabkę lub Rumunkę. Co ciekawe, czytelnik może odnieść wrażenie, że bohaterka sama do końca nie wie kim jest i gdzie znajduje się jej miejsce.

Części tworzą zgrabną i spójną całość, w tle słychać Mozarta i Schuberta, a bohaterowie raczą nas słowami w języku jidysz i niemieckim. Narracja nie jest monotonna, autorka okrasiła tekst przerywnikami w postaci cytatów z forów internetowych oraz gazet. Dodatkowo czytelnik może utożsamiać się z różnymi, wrogo do siebie nastawionymi, klubami piłkarskimi. I to właśnie, o ironio, we wrogości tych klubów najwyraźniej widać problem poruszony przez Emilię. Poszukiwanie własnego ja oraz kreowanie swojej tożsamości tak, by inni byli z niej bardziej usatysfakcjonowani, niż my sami.

Książka wciąga, można ją przeczytać na jednym wdechu. Czy to dobrze? Z pewnością będziemy czekać na więcej: „(...) treść haseł i ich konstrukcja świadczą, że adresatami byli ‘wyłącznie zawodnicy i sympatycy przeciwnej drużyny piłkarskiej’, a nie Żydzi”...
Marta Wiśniewska


Emilia Walczak Hey, Jude!http://www.wforma.eu/hey-jude!.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com