Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo
Maria Jentys-Borelowska Moja Eliza
Konrad Liskowacki Pomurnik
Tomasz Majzel Święty spokój
Anna Maria Mickiewicz Po Sokratesie. Wiersze nie tylko filozoficzne
Gustaw Rajmus Angst
Karol Samsel Autodafe 9
Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta
Jan Drzeżdżon Rotardania
Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]
Tomasz Hrynacz Corto muso
Jarosław Jakubowski Żywołapka
Wojciech Juzyszyn Efemerofit
Bogusław Kierc Nie ma mowy
Andrzej Kopacki Agrygent
Zbigniew Kosiorowski Nawrót
Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach
Artur Daniel Liskowacki Zimno
Grażyna Obrąpalska Poprawki
Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny
Uta Przyboś Coraz
Gustaw Rajmus Królestwa
Rafał Sienkiewicz Smutny bóg
Karol Samsel Autodafe 8
Karol Samsel Cairo Declaration
Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania
copyright © https://karols.pl 2025
Tytułowe „Dwadzieścia jeden” odnosi się do liczby zebranych w tomie opowiadań.
MISZMASZ
Przejdę od razu do rzeczy: nie potrafię wskazać idei stojącej za wyborem tych konkretnych opowiadań do tego konkretnego tomu. Chyba, że w założeniu miał to być wybór „the best of”, „najlepsze z najlepszych” tekstów Krzysztofa Maciejewskiego...
Ale i to nie pasuje, bo całość jest wybitnie nierówna: trafiają się tu opowiadania bardzo dobre, dobre, co najwyżej poprawne i... „słabsze”. Co do tych ostatnich: nie powiedziałbym, że są one „złe” [poza jednym, ale o tym później].
I o ile część z tych opowiadań osobno może sprawdzić się całkiem dobrze, o tyle całościowo, pochłaniane jedno po drugim, może wywołać niestrawność [to trochę tak, jakbyście zrobili sałatkę, w której wymieszacie składniki, które lubicie, ale które zestawione razem okażą się niezbyt smaczne].
O CZYM JEST „DWADZIEŚCIA JEDEN”?
Nie potrafię także wskazać motywu przewodniego, czy dominującej w „Dwadzieścia jeden” konwencji. Panuje tu zbyt wielki chaos, bym mógł powiedzieć, o czym ta książka właściwie jest. Obok elementów grozy i groteski, potrafią znaleźć się przemyślenia rodem z filozofii/socjologii/psychologii. Gdzie indziej dostrzeżemy fragmenty thrillera, czy choćby fantastyki. A może nawet i „listu”... Słowem: miszmasz.
A wszystko to na jedynie 121 stronach.
NA RAZ
Mam z tymi tekstami jeszcze jeden problem: w większości uważam je za utwory „na raz”. Nie odczuwam potrzeby, by jeszcze kiedyś do nich wracać. Przeczytałem i tyle.
HUMOR
Dobrze, koniec narzekania – przynajmniej na chwilę. Teraz o tym, co w „Dwadzieścia jeden” mi się podobało. I jest to humor. Świetny zwłaszcza w „Rycerzach w opresji” [moim ulubionym opowiadaniu z tego zbioru]. Ale nie tylko: tam gdzie się pojawia, ożywia tekst, a czasami zdaje się poza ten tekst wychodzić, filuternie puszczając do Czytelniczki czy Czytelnika oczko.
TO JEDNO ZŁE OPOWIADANIE
Wrócę jednak do negatywów. A właściwie – negatywu, bo chodzi mi o jedno opowiadanie. „Dachau Doggin’”, które w całości oparte jest na kontrowersji. Oto bowiem ludzie, którzy cudem ocaleli z obozu koncentracyjnego, nagle zostają wyzwoleni i, mając do dyspozycji wolność, oddają się cielesnym uciechom, gwałtom lub po prostu się biją...
Rozumiem, jaka stała za tym idea [albo taki mi się wydaję, że rozumiem], ale akcję opowiadania można było osadzić w innym miejscu [najlepiej wymyślonym] i w innych warunkach. A tak, to wyszło z tego nie dość, że coś nieprawdopodobnego [wyobrażacie sobie skrajnie wycieńczonych ludzi, którzy przeżyli piekło na Ziemi, a którzy pierwsze co robią w takiej chwili, to oddają się bitkom, przemocy seksualnej i prokreacji?], to jeszcze bazującego na niepotrzebnej kontrowersji. (...)
Karol Skrzypek
Krzysztof Maciejewski Dwadzieścia jeden – http://www.wforma.eu/dwadziescia-jeden.html