Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Granice mojego języka", www.szczecinczyta.pl, 21.11.2014

Recenzje » Recenzje 2014 » "Granice mojego języka", www.szczecinczyta.pl, 21.11.2014

copyright © www.szczecinczyta.pl 2014

„Granice mojego języka są granicami mojej pamięci”. Chwila zadumy i poszukiwanie drugiego dna w tak krótkim zdaniu...

Zagłębiając się w tekst, można powiedzieć monologów autora, odnosi się wrażenie, że jest to jednak doskonałe odzwierciedlenie Amor Fati, a właściwie „tego wszystkiego”, co siedzi w samym autorze.

Wszystko jest tak potężnie rozbudowane i momentami skomplikowane, że dla osoby, która ma problemy ze skupieniem się, nie do przejścia. Z pośród kilku tekstów autora mam swoje ulubione, ale wszystkie są tak rozmaite, że każdy znalazłby coś dla siebie, z którymi nawet w pewien sposób mógłby się utożsamiać.

Pierwszy wiersz Pana Kazimierza „Do Poezji” jest wprowadzeniem do całej książki, według mnie, taką zachętą. Autor opisuje małą, skromną poezję, a zarazem jej potęgę, jej możliwości bycia wszędzie i we wszystkim co nas otacza.

Drugim wierszem wartym szczególnej uwagi, jednocześnie ostatnim w książce, jest wiersz „Do Amor fati”,  w którym uświadamiamy sobie, jak ‚małymi’ ludźmi jesteśmy w obliczu śmierci. Świadomi swoich słabości modlimy się o bycie lepszymi dla siebie, otoczenia i pragniemy „dobrze wykonywać pracę, do której zostaliśmy stworzeni”.

Dopiero po przeczytaniu wszystkich innych monologów wróciłam ponownie do pierwszego, czyli „Do Poezji”, gdyż doszukałam się w nim czegoś więcej... Sam autor jest skromnym człowiekiem, ale z niepojętymi możliwościami. Opisy, przemyślenia, wspomnienia dają autorowi takiej lekkości w pisaniu, wyrażaniu samego siebie, że uświadamiamy sobie, iż zdanie „Granice mojego języka są granicami mojej pamięci” są kwintesencją całej książki. Na zasadzie filmu, w którym pierwsza scena jest jednocześnie ostatnią...
Katarzyna Kowalska


Kazimierz Brakoniecki Amor fati – http://www.wforma.eu/amor-fati.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com