Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Kolekcjoner sentymentów", www.e-splot.pl, 07.12.2010

Recenzje » Recenzje 2010 » "Kolekcjoner sentymentów", www.e-splot.pl, 07.12.2010

copyright © www.e-splot.pl 2010

Lubimy rozliczać się z upiorami przeszłości. Wywoływać je, przyszpilać i zmuszać do nachalnej obecności, która da nam pretekst do skrupulatnej autoanalizy i smutnej konstatacji, że „nie należymy do siebie”. Przecież podszyci jesteśmy tym, co nas warunkuje: rodzicami, minionym ustrojem, własnymi uprzedzeniami, które też wcale własne nie są. A jednak pielęgnujemy te widma i nie chcemy się od nich uwalniać. Bo skoro tożsamość jest wobec nas zewnętrzna, to przecież nie ponosimy winy także za klęskę realizacji tego egzystencjalnego projektu.

(...) Można czytać książkę Sasinowskiego jako wariant opowieści rozrachunkowej. Uporanie się z wielką historią PRL poprzez docieranie do uwarunkowań jednostkowej egzystencji to klucz chętnie przykładany do najnowszej prozy, a w Rupieciu nie brakuje uzasadnień dla jego podjęcia. Można jednak popatrzeć na konstrukcję bohatera jak na pewien projekt tożsamości fantazmatycznej, bo zbudowanej na scenariuszu z przeszłości, który podważa, jak się okazuje, indywiduujące aspiracje jednostki. Fantazmat jest tu prawdziwszy od samej rzeczywistości, bowiem tylko on umożliwia zrozumienie, że pojednania z przeszłością nie będzie, że jedyne, co pozostaje, to przesunąć tę ranę do centrum, uczynić z niej trujące-ożywcze źródełko.

Mikroproza Sasinowskiego nie napawa optymizmem co do możliwości konstruowania przez podmiot własnej autonomii. Raczej subtelnie podważa ewentualne aspiracje emancypacyjne. Z drugiej strony jednak opowieść, którą snuje autor, przepełnia czarny humor, inteligentne złośliwości i intrygujące definicje samej literatury, formułowane przez deklaratywnie marksistowskiego krytyka, któremu robi się niedobrze, gdy czyta Jacka Dehnela. I ma do tego aż siedem powodów! Po przeczytaniu Rupiecia mdłości raczej nie grożą. A uzasadnienie wystarczy jedno: to kawałek ożywczej, choć podtruwającej prozy. W proporcjach odpowiednio wyważonych.
Katarzyna Trzeciak


całość recenzji: http://www.e-splot.pl/index.php?pid=articles&id=940

Alan Sasinowski Rupiećhttp://wforma.eu/95,rupiec.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com