Nowości 2020

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Kopuła", www.latarnia-morska.eu, 01.11.2013

Recenzje » Recenzje 2013 » "Kopuła", www.latarnia-morska.eu, 01.11.2013

copyright © www.latarnia-morska.eu 2013

Paweł Jakubowski (rocznik 1984) ur. w Szczytnie k. Olsztyna – prozaik. Mieszka w Szczecinie. Aktor szczecińskiego teatru „Nie ma”. Członek-założyciel stowarzyszenia „40i4”, zajmującego się szeroko pojętą fantastyką. Wydał powieści Ty (2010) i Najemnicy (2013). A teraz, nakładem szczecińskiego Wydawnictwa FORMA, w serii „Piętnastka”, ukazała się mikropowieść Kopuła. Przyjrzyjmy się nowej prozie szczecinianina.

Tytułowa kopuła to podziemne siedlisko ludzi, żyjących w nieokreślonej przyszłości. Ziemię nawiedził bliżej nieznany kataklizm, powodujący skażenie – uniemożliwiające życie na powierzchni planety. Kopuł takich, zaprojektowanych i zbudowanych przez Wielkiego Architekta, jest kilka – każda zdolna przyjąć, obronić i wyżywić do około pięciu tysięcy mieszkańców.

Każdą z głęboko ukrytych pod ziemią kopuł chroni pancerz, pozwalający przetrwać rok. A przetrwanie jest problematyczne, gdyż mieszkańcom nie tylko skażenie zagraża, lecz i Dyrektoriat – rodzaj organizacji dążącej do zniszczenia lub przejęcia wszystkich podziemnych siedlisk.

Na pierwszych stronach nowej powieści autora Najemników czytelnik zderza się z powikłaniami fabularnymi bohaterów jednej z takich właśnie kopuł. Spotykamy tu członków trzymających władzę Partii: Wielkiego Sekretarza, Wielkiego Rachmistrza, Wielkiej Łącznik (jedynej kobiety w tym gronie), Wielkiego Strażnika, Wielkiego Mierniczego i Wielkiego Inwentaryzatora (z nieobecnym Wielkiem Nadzorcą w tle).

Kopuła, którą obserwujemy, dobrym splotem okoliczności funkcjonuje blisko trzy lata (czyli wyjątkowo długo w stosunku do przewidzianego terminu „używalności”); jednak w każdej chwili grozi jej kolaps. Także głód i Dyrektoriat. Władza Partii siedzi i się głowi – jak przetrwać dalej. Każdy z wymienionych Wielkich ma swoje „za uszami” (zatajanie faktów, koloryzacja stanów rzeczywistych, wreszcie knowania – tu Wielkiego Strażnika, któremu podlega wojsko – mające na celu przejęcie przywództwa).

To część prozy najbardziej statyczna, bez akcji. Napięcia tworzą jedynie sprzeczki, rozbieżne opinie, narastające intrygi – w warstwie dialogowej.

Ożywienie fabularne, a wreszcie zauważalny dynamizm, pojawia się dopiero w końcowych partiach powieści. Tym bardziej w finale, gdzie P. Jakubowski – niczym w komputerowej grze – przedstawia odbiorcy kilka wariantów domknięcia opowieści.

Tyle ogromny skrót toczonej fabuły.

Jak określić nową prozę P. Jakubowskiego? Czy mieści się w kategoriach fantastyki naukowej? Niekoniecznie. Fantastyki, owszem. Blurb na okładce powiada, że mamy tu do czynienia z minipowieścią postkapitalistyczną. Trochę dziwna to figura.

Zaś opatrujące książkę motto z Latającego Cyrku Monthy Pythona woła: A teraz coś z zupełnie innej beczki.

Tyle, że „inna beczka” to nie jest – przynajmniej w zakresie pomysłu (dość przywołać tu choćby dzieła kultury masowej w rodzaju „Seksmisji” Machulskiego czy „Matrixa” braci Wachowskich).

Natomiast bez wątpienia dużym plusem przybliżanej mikropowieści jest uświadomienie nam, czytelnikom, że bez względu na sztafarz, dekoracje i czas niezmienne bywają mechanizmy psychologiczne nami powodujące. Czy to w przeszłości, czy w teraźniejszości, czy w przyszłości zachowania, tęsknoty i namiętności ludzkie bywają niezmienne. Bo taka nasza natura. Którą pokazać można na rozmaite sposoby: choćby w płaszczu przypowieści typu fiction.

Rzec można: ustawiczna walka dobra ze złem; tego, co wysokie, z tym, co niskie. Zagubienie w meandrach człowieczego ego. Co bywa nie tylko zagrożeniem dla konkretnej jednostki, ale i całej populacji – która kulturę oraz reguły społecznych zachowań stworzyła po to, by trzymać w ryzach demony rozpadu i destrukcji.

To właśnie znalazłem w Kopule P. Jakubowskiego. Czyli więcej, znacznie więcej – między nami jaskiniowcami mówiąc – niż w kilka miesięcy temu czytanych Najemnikach.

Słowem ciekawa próba. Widać rozwój młodego pisarza.
Szymon Prowacki


Paweł Jakubowski Kopuła – http://www.wforma.eu/kopula.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com