Nowości 2020

Andrzej Ballo Made in Roland

Roman Ciepliński Ukryte myśli

Anna Frajlich W pośpiechu rzeka płynie

Jarosław Jakubowski Wojna

Zbigniew Jasina Inaczej przemijam

Paol Keineg Powrót do Bretanii

Bogusław Kierc Płomiennie obojętny (o chłopcu, który chciał być Bogiem)

Andrzej Kopacki Sonety, ody, wiersze dla Marianny

Dariusz Muszer Księga ramion deszczu

Uta Przyboś Wielostronna

Karol Samsel Autodafe 3

Tomasz Stefaniuk Małpka Koko i inne wierszyki dla (nie)grzecznych dzieci

Henryk Waniek Notatnik i modlitewnik drogowy II

 

Nowości 2019

Dejan Aleksić Jak to powiedzieć

Jarosław Błahy Rzeźnik z Niebuszewa

Kazimierz Brakoniecki Twarze świata

Tomasz Hrynacz Dobór dóbr

Piotr Kępiński Po Rzymie. Szkice włoskie

Bogusław Kierc Osa

Andrzej Kopacki Inne kaprysy

Artur Daniel Liskowacki Brzuch Niny Conti

Tomasz Majzel Osiemnasty

Dariusz Muszer Człowiek z kowadłem

Dariusz Muszer Wiersze poniemieckie

Elżbieta Olak Otulina

Paweł Przywara Ricochette

Karol Samsel Autodafe 2

Bartosz Suwiński Bura. Notatnik chorwacki


Paweł Tański Okolicznik północnych pól

Andrzej Turczyński Czasy i obyczaje. Wariacje biograficzne

Andrzej Wasilewski Jestem i

Sławomir Wernikowski Passacaglia

Jurij Zawadski Wolny człowiek jeszcze się nie urodził

 

"Przestroga, śmiech czy drwina?", http://kuznia.art.pl, 17.09.2018

Recenzje » Recenzje 2018 » "Przestroga, śmiech czy drwina?", http://kuznia.art.pl, 17.09.2018

copyright © https://slpablos.blogspot.com 2018

„Aforyzm jest formą ‘wieczności’; moją ambicją jest wyrazić w dziesięciu słowach to, co inni wyrażają w książce i czego czasami nie zdołają wyrazić”.
F. Nietzsche

Na barwnej okładce spotykamy niecodzienny widok: oto Lech M. Jakób, zawieszony niczym nietoperz do góry nogami, spoziera na świat przez trzymane w dłoniach dwie skórki pomarańczy. To jego okulary, które mają tę cechę, że ani nie przybliżają, ani nie oddalają postrzeganego obrazu. Nie zniekształcają go zatem, a próbują pokazać rzeczy takimi, jakimi są. Bez pomady i retuszu. Czasem śmiesznie, z wpisaną weń ironią, czyli dystansem, czasem brutalnie, bo szorstko i stanowczo.

Z kolei porównanie autora „Poradnika złych manier” do naszego ssaka krewniaka nieprzypadkowe. Jakób w niniejszym dziełku (raptem 63-stronicowej książeczki, którą „łykniemy” w pół godziny), również wielu rzeczy się „czepia”. Chwyta swym ostrym pazurem (piórem przez większość uznanym) nas za gardło, by poruszyć, wstrząsnąć, przestrzec.

Co ciekawe i oryginalne, wzbogacony o dowcipne rysunki Dariusza Mazura tekst również został poddany obróbce graficznej – zawieszony zgodnie z duchem tytułu książki – do góry nogami. Czytelnik musi się „nagimnastykować”, by go odczytać. Dosłownie. Bo i aforyzm Jakóba nie należy do tych lekkich i przyjemnych. Skupia się bowiem wokół egzystencjalnych kręgów tematycznych, takich jak: miłość, Bóg, śmierć, ale i wielu ludzkich wadach, typu: naiwność, mierność, głupota... – ot, jak by to ujął autor? – całej ciemnej materii naszego umysłu. I choć sam pisarz ma naturę szlachetnie wesołego, pozbawionego ponuractwa człowieka, w niniejszym dziełku jawi nam się jako myśliciel, którego więcej w otaczającej rzeczywistości mierzi niż bawi.

Oczywiście, autor „Do góry nogami” zdaje sobie sprawę ze złożoności ludzkiej psychiki oraz motywów, którymi kieruje się człowiek, dokonując określonych wyborów, i tego, że jednym pociągnięciem pędzla opisać się ich na ogół nie da. Potrafi jednak wyrazić swoje myśli z pasją i dowcipem. Styl wciąż żywy, obrazowy, pełen artyzmu i kąśliwego humoru. Możemy odnieść wrażenie, że czasem przeziera przez autora „Poradnika grafomana” szyderczy sędzia społecznej moralności. Niektóre myśli mają Sokratejski wydźwięk: Siedział i myślał, że siedzi i myśli (s. 9), czy: Już wszystko wiedząc, nadal jesteś na granicy niczego (s. 20).

Na jednym niemal wydechu Lech M. Jakób wymienia wszystkie „cnoty” ludzkie. Rozpoznamy więc tu charaktery osła, barana, lisa, żmii, krowy itp. Bo nasz Poeta strzela, czytelnik rany po słowach nosi (s. 45). I tak do końca.

Jednak – co warte podkreślenia – przyjemnie jest pobyć z Jakóbowymi myślami przez chwilę. Zastanowić się, jakie było źródło ich inspiracji i uśmiechnąć się, bo co nam w końcu szkodzi lekkie skrzywienie ust? (s. 19).
Irmina Kosmala


Lech M. Jakób Do góry nogamihttp://www.wforma.eu/do-gory-nogami.html

  • Dodaj link do:
  • facebook.com