nowości 2026

Kazimierz Brakoniecki Ostre Bardo

Tomasz Majzel Święty spokój

Karol Samsel Autodafe 9

książki z 2025

Maria Bigoszewska Gwiezdne zwierzęta

Jan Drzeżdżon Rotardania

Anna Frajlich Pył [wiersze zebrane. tom 3]

Tomasz Hrynacz Corto muso

Jarosław Jakubowski Żywołapka

Wojciech Juzyszyn Efemerofit

Bogusław Kierc Nie ma mowy

Andrzej Kopacki Agrygent

Zbigniew Kosiorowski Nawrót

Kazimierz Kyrcz Jr Punk Ogito na grzybach

Artur Daniel Liskowacki Zimno

Grażyna Obrąpalska Poprawki

Jakub Michał Pawłowski Agrestowe sny

Uta Przyboś Coraz

Gustaw Rajmus Królestwa

Rafał Sienkiewicz Smutny bóg

Karol Samsel Autodafe 8

Karol Samsel Cairo Declaration

Andrzej Wojciechowski Nędza do całowania

"Szybko i bez bólu", www.papierowemysli.pl, 30.12.2009

copyright © www.papierowemysli.pl 2009

Niełatwo dokonać oceny książki, która tak naprawdę stanowi heterogeniczną mozaikę spostrzeżeń. Na pewno jednak można stwierdzić, że lektura Niecierpiących zwłoki nie wywołała przykrych reakcji. Co więcej, kilka obserwacji autora naprawdę ujmuje oryginalnością. Widać, że Paweł Gorszewski lubi przyglądać się światu, czy może precyzyjniej – jego skrawkom.
Ten tomik opowiadań nie tworzy zbioru zamkniętego i nie zawiera właściwie szkieletu łączącego ze sobą poszczególne teksty – może poza przedostatnim opowiadaniem, w którym spotykamy bohaterów wcześniejszych miniaturek. Wspomniane opowiadanie – w połączeniu z wieloznacznością tytułu zbiorku – może zresztą zasiać w czytelniku sporą niepewność. Czy postaci przedstawione w książce Niecierpiące zwłoki to tylko przypadkowa zbieranina niepowiązanych ze sobą osób, które odsypiają właśnie trudy dnia codziennego? A może – tu autor, być może, szatańsko się uśmiechając, wprowadza nas celowo w konfuzję – to nie sen, a jakieś wieczne odpoczywanie? Czy można bowiem wykluczyć, że chodzi o szczęśliwych nieboszczyków w jakiejś mrocznej kostnicy? Czyż zmarli nie cierpią dlatego, że nie wiedzą, iż są już tylko zwłokami?
Jedno jest pewne – autora możemy włączyć do coraz liczniejszej grupy pisarzy, którzy poddają w wątpliwość realność realistycznego postrzegania świata. Bo w końcu każda książka stanowi tylko i wyłącznie rodzaj literackiej fikcji, a to, co zwykliśmy nazywać codziennością, widziane pod innym kątem, nabiera metafizycznego wymiaru. Jak zresztą możemy przeczytać w nocie okładkowej: mijani każdego dnia ludzie stają się głównymi bohaterami; zaskakującymi, wypaczonymi, a nade wszystko intrygującymi czytelnika, a zarazem obserwatora, który nie wiedzieć kiedy, staje się uczestnikiem opisywanych wydarzeń.
Paweł Gorszewski nie stroni przy tym od groteski i czarnego humoru, czego najlepszym przykładem jest opowiadanie kryminalne. W innych tekstach uderza w poważniejsze tony, jednak wszystko podporządkowane jest jakiemuś swoistemu utożsamianiu się autora z opisywanymi ludźmi. Każdy z bohaterów poszczególnych opowiadań kreślony jest z życzliwością i sympatią, bez względu na to, czy chodzi o postać pierwszo-, czy też drugo- lub trzecioplanową. Podobne wrażenia dotyczą opisywanej rzeczywistości, której obserwujemy tylko wycinki. A jednak, chociaż to zwykła, szara rzeczywistość zza okien blokowisk i przedmieści, którą łatwo rozpoznajemy na pierwszy rzut oka, to u Pawła Gorszewskiego zyskuje ona dodatkowy wymiar. Jakąś nieuchwytną nutę koloru – lecz nie jest to tęczowa paleta rozświetlona marketingowymi fajerwerkami. Może to taki pejzaż w kolorze sepii?
Książka nie przytłacza swoją objętością – to zaledwie 100 stroniczek wydrukowanych dużą czcionką. Ale przecież skrawki świata można opisać tylko w sposób wyrywkowy. Bez mizdrzenia się do czytelnika, w swoim własnym stylu.
Krzysztof Maciejewski

Paweł Gorszewski Niecierpiące zwłokihttp://www.wforma.eu/66,niecierpiace-zwloki.html